Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:
- codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
- pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Łukasz Gibała
Gibała dopiął swego. Za czwartym razem został prezydentem Krakowa. Przez 12 lat, wieloma środkami, konsekwentnie szedł do celu. W swoim przemówieniu jednak – co warto podkreślić – być może wskazał kierunek, który zmieni polską scenę polityczną. „Formuła Gibały”, jeśli się powtórzy w 2027 r., może przynieść poważne przetasowania.
O co chodzi? Przede wszystkim o to, że Gibała ustawia się jako samorządowiec, który pokazuje, że ludzie w Polsce nie chcą polityków z Warszawy. – Mam nadzieję, że wydarzenia z Krakowa natchną ludzi w całej Polsce. Za dwa tygodnie mieszkańcy Częstochowy będą też próbowali odzyskać swoje miasto, mają referendum. Mamy takie wrażenie, że dziś w Polsce coraz więcej osób widzi, że nie musimy żyć w tej rzeczywistości, którą projektują nam politycy z Warszawy. Coraz więcej osób widzi, że my sami w naszych miastach i miejscowościach lepiej wiemy, co jest dla nas dobre – mówił po ogłoszeniu wyników exit poll, które dały mu jednoznaczne zwycięstwo nad senator Moniką Piątkowską, popieraną przez KO i PSL.
Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji: