Reklama

Michał Kolanko: Formuła Łukasza Gibały. Ruch antypartyjny może być nową Trzecią Drogą

Rok przed wyborami do Sejmu Koalicja Obywatelska traci drugie największe miasto w Polsce. Ale nawet to nie jest najgorsza wiadomość dla KO, bo Łukasz Gibała być może znalazł klucz, którego powtórzenie w 2027 roku może kosztować Donalda Tuska władzę.
Łukasz Gibała

Łukasz Gibała

Foto: PAP/Łukasz Gągulski

Reklama

Gibała dopiął swego. Za czwartym razem został prezydentem Krakowa. Przez 12 lat, wieloma środkami, konsekwentnie szedł do celu. W swoim przemówieniu jednak – co warto podkreślić – być może wskazał kierunek, który zmieni polską scenę polityczną. „Formuła Gibały”, jeśli się powtórzy w 2027 r., może przynieść poważne przetasowania. 

O co chodzi? Przede wszystkim o to, że Gibała ustawia się jako samorządowiec, który pokazuje, że ludzie w Polsce nie chcą polityków z Warszawy. – Mam nadzieję, że wydarzenia z Krakowa natchną ludzi w całej Polsce. Za dwa tygodnie mieszkańcy Częstochowy będą też próbowali odzyskać swoje miasto, mają referendum. Mamy takie wrażenie, że dziś w Polsce coraz więcej osób widzi, że nie musimy żyć w tej rzeczywistości, którą projektują nam politycy z Warszawy. Coraz więcej osób widzi, że my sami w naszych miastach i miejscowościach lepiej wiemy, co jest dla nas dobre – mówił po ogłoszeniu wyników exit poll, które dały mu jednoznaczne zwycięstwo nad senator Moniką Piątkowską, popieraną przez KO i PSL. 

Pozostało jeszcze 82% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama