– Nie masz kart – mówił do Wołodymyra Zełenskiego amerykański prezydent Donald Trump podczas pamiętnego spotkania w Białym Domu w lutym ubiegłego roku. Chciał na nim wymusić porozumienie z Władimirem Putinem na warunkach Moskwy. Ostatecznie do tego nie doszło z dwóch powodów. Po pierwsze wolna Europa zmobilizowała się, stając się właściwie jedynym sponsorem finansowym ukraińskiego wysiłku zbrojnego. A po wtóre, Ukraińcy wykazali się niezwykłym męstwem i przemyślnością w starciu z Moskwą. Nie tylko byli w stanie uderzyć w strategiczne cele w głąb Rosji, ale też od wielu tygodni front przesuwa się na wschód, choć powoli.