Reklama

Czekając na błąd przeciwnika

Kampania Komorowskiego sprawia wrażenie leniwego benefisu polityka przekonanego, że zwycięstwo ma w kieszeni. Benefisu bez jakiegokolwiek porywającego przesłania – pisze publicysta „Rzeczpospolitej”
Piotr Semka

Piotr Semka

Foto: Fotorzepa

Jeśli wierzyć dramatycznym opowieściom sztabowców Platformy, Bronisław Komorowski podjął decyzję o udziale w niedzielnej debacie w TVP parę godzin przed jej rozpoczęciem, podczas wiecu na warszawskiej Agrykoli, gdy – ponoć pod wpływem tysięcy sympatyków PO z całej Polski – „nabrał wiatru w żagle”. Czyżby kandydat Platformy podejmował strategiczne decyzje pod wpływem chwili entuzjazmu? Włóżmy to między bajki. Jeśli o zmianie decyzji rzeczywiście zadecydowały emocje, to zupełnie inne. Strach. Kandydat i jego sztab się przestraszyli, że Polacy uznają Komorowskiego za dezertera.

Pozostało jeszcze 92% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama