Reklama

A może historia jest jednak kobietą

Muzeum Historii Polski przestaje być wyłącznie marzeniem grupy zapaleńców. Choć powołano je w 2006 roku, a otwarcie ekspozycji planowano początkowo na 2012 rok, do niedawna nic nie wskazywało na to, że MHP w ogóle powstanie.

Aktualizacja: 08.04.2015 00:39 Publikacja: 07.04.2015 22:04

Michał Szułdrzyński

Michał Szułdrzyński

Foto: Fotorzepa/Waldemar Kompała

Pod koniec marca na spotkaniu u premier Ewy Kopacz zdecydowano jednak, że muzeum znajdzie się na terenie Cytadeli Warszawskiej. Decyzję podjęła szefowa rządu w porozumieniu z ministrami kultury i obrony narodowej. Dodatkowo rząd w specjalnym długoletnim planie ma zapewnić finansowanie tej placówki, tak by na setne urodziny porozbiorowej Rzeczypospolitej – czyli 11 listopada 2018 r. – gmach muzeum został otwarty.

To dobra wiadomość z kilku powodów. Przede wszystkim MHP, choć nie miało własnej siedziby, było w ostatnich latach niezwykle aktywne, przygotowując wystawy czy konferencje. Pilotowało takie uchwalane przez Sejm czy Senat obchody, jak te związane z Rokiem Jana Karskiego, Rokiem Powstania Styczniowego itp. Wiele wystaw – jak choćby fenomenalna „Pod wspólnym niebem. Rzeczpospolita wielu narodów, wyznań, kultur (XVI–XVIII w.)", która pokazuje bogactwo kulturowe I Rzeczypospolitej – wejdzie z pewnością do kanonu budowania narracji historycznej. Prezentowana właśnie na pl. Piłsudskiego w Warszawie wystawa poświęcona pamięci ofiar katastrofy z 10 kwietnia 2010 r. zatytułowana „Smoleńskie portrety" to świetny przykład sztuki nowoczesnego wystawiennictwa.

Dlatego też można mieć pewność, że ludzie odpowiedzialni za Muzeum Historii Polski nie będą serwowali taniej propagandy, lecz wypełnią bardzo poważną lukę w naszej polityce pamięci. Na muzealnej mapie Polski brakuje bowiem takiego miejsca, które przedstawiałoby spójną narrację o dziejach naszego kraju. Nie ma bowiem wątpliwości, że to właśnie w takiej placówce będzie się kształtowała wiedza o naszej historii w głowach odwiedzającej ją młodzieży czy też u tysięcy zagranicznych turystów, którzy przyjdą ją zobaczyć.

Sukces Muzeum Powstania Warszawskiego, które stało się niemal obowiązkowym punktem programu wycieczek z zagranicy, pokazuje, jak ważną rolę może odegrać właśnie MHP. Choć to truizm, w epoce popkultury pamięć kształtuje się nie przez sążniste opracowania historyczne – choć i one są ważne, lecz trafiają do elit – ale przez przedsięwzięcia o charakterze masowym: filmy, przedstawienia, koncerty czy właśnie nowoczesne ekspozycje. Nic tak nie wpłynęło na upowszechnienie pamięci o bojownikach antykomunistycznego podziemia po 1945 r. jak płyta „Panny wyklęte", koncerty i teledyski (firmowane m.in. przez Instytut Pamięci Narodowej).

W Warszawie od kilku miesięcy działa już świetne, nowoczesne Muzeum Historii Żydów Polskich opowiadające fascynującą historię niezwykłego – choć nie zawsze łatwego – współżycia narodów na terenach Rzeczypospolitej. Ale funkcjonowanie tego miejsca jeszcze boleśniej uświadamiało brak Muzeum Historii Polski.

Reklama
Reklama

Warto wreszcie docenić decyzję o lokalizacji tej placówki dlatego, że polityka pamięci staje się coraz ważniejszym narzędziem. Czymże innym jest bowiem spór o obchody 70. rocznicy zakończenia II wojny światowej i niezgoda najważniejszych przywódców Zachodu na przyjazd 9 maja do Moskwy, jak nie właśnie odpowiedzią na rosyjską politykę historyczną. Zapowiedź wydarzeń 8 maja w Gdańsku dowodzi, że Polska chce rosyjskiej propagandzie przeciwstawić własną narrację.

Centrum Wypędzonych w Berlinie pokazuje, jak ważny to temat. Ciekawa Europejska Sieć Pamięć i Solidarność jest na berlińskie centrum świetną odpowiedzią.

Ciesząc się z decyzji Ewy Kopacz, warto zwrócić uwagę na pewien paradoks. Decyzję o lokalizacji Muzeum Historii Polski podjęła lekarka. Historyk Donald Tusk przez siedem lat rządów, a historyk Bronisław Komorowski przez pięć lat prezydentury nie zdobyli się na takie wsparcie tej inicjatywy. No cóż, może historia po prostu jest kobietą?

Opinie polityczno - społeczne
Kata Tüttő dla „Rzeczpospolitej”: Europa oszczędza na własnej przyszłości
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Opinie polityczno - społeczne
Jacek Czaputowicz: Dobre i złe wiadomości w sprawie Ukrainy
Opinie polityczno - społeczne
Jerzy Surdykowski: Na naszym podwórku nikt nam nie podskoczy
Opinie polityczno - społeczne
Jakub Chabik: Dyskryminacja pozytywna plus równość selektywna to bunt mężczyzn
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama