W zachodniopomorskim po pożyczki i poręczenia z Jeremiego sięgnęło już ok. 600 firm...
Olgierd Geblewicz: Dobrze wstrzeliliśmy się z terminami. Zaoferowaliśmy pożyczki teraz, w okresie kryzysu, kiedy małe i średnie firmy szczególnie potrzebują kapitału, a z banków często odchodzą z kwitkiem.
Inicjatywa Jeremie to dobrze zaprojektowany mechanizm?
Przydatność narzędzi finansowych, także unijnych, zawsze weryfkuje rynek. U nas weryfikacja wypada pozytywnie.
To też zasługa pośredników finansowych, którzy szybko i chętnie sięgnęli po te pieniądze?
Instytucje finansowe sięgnęły już po 233 z 280 mln zł. Najbardziej cieszy nas to, że są to pośrednicy działający w całym regionie, a nie tylko w Szczecinie czy Koszalinie. Dzięki nim do firm trafiło już ponad 50 mln zł.
Często podkreśla pan, że wdrażając inicjatywy Jeremie i Jessica województwo zdobywa przydatny know-how.
Jak wszyscy wiemy, w okresie 2014 – 2020 więcej pieniędzy z Brukseli będzie miało charakter zwrotny. My te mechanizmy testujemy już teraz. To na pewno zaprocentuje w przyszłości, będzie nam po prostu łatwiej.
—rozmawiał Artur Osiecki