Wojskowe Zakłady Lotnicze nr 1 podpisały w poniedziałek umowę offsetową z amerykańskim koncernem zbrojeniowym Lockheed Martin. My, podatnicy, zapłacimy za nią ok. 300 mln zł. Efektem ma być zwiększenie zdolności WZL 1 (część Polskiej Grupy Zbrojeniowej) do serwisowania śmigłowców AH-64E Apache, które od 2028 r. będzie odbierać Wojsko Polskie.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie zmiany w podejściu rządu do przemysłu zbrojeniowego obserwuje się w bieżącej kadencji?
- Jakie znaczenie ma niedawno zawarta umowa offsetowa dla zdolności serwisowania śmigłowców wojskowych?
- W jaki sposób jest definiowany i realizowany offset w kontekście zakupu uzbrojenia?
- Jakie czynniki wpływają na rosnące zaangażowanie kluczowych polityków w sprawy obronności?
To dobra wiadomość. Choć warto przy tym podkreślić, że offset to nie jest żaden amerykański prezent, tylko sprzedaż technologii, za którą przy okazji kontraktu na zakup uzbrojenia dodatkowo płacimy.
Większa aktywność premiera Tuska
Podczas podpisania umowy w Łodzi obecni byli zarówno premier Donald Tusk, jak i wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. O ile obecność tego drugiego nie dziwi, to warto odnotować pewien zwrot w stosunku Tuska do zbrojeniówki. W pierwszym roku swoich rządów, poza rytualnym powtarzaniem, że przemysł obronny jest bardzo ważny, niewiele było działań rządu, które wskazywałyby na faktyczne zainteresowanie tą dziedziną. Tusk niespecjalnie się palił do występowania na takich eventach. Z kolei w MAP odpowiadał za to wiceminister Marcin Kulasek, dziś minister nauki, który temat traktował po macoszemu. Do dziś nie doczekaliśmy się strategii, którą wówczas obiecał.
Czytaj więcej
Koncern Lockheed Martin podpisał umowę offsetową z Wojskowymi Zakładami Lotniczymi nr 1 w Łodzi. Jej wartość to ok. 300 mln zł. Chodzi o „utworzeni...