Rz: Czy Komisja Europejska będzie analizowała Nord Stream 2 z punktu widzenia trzeciego pakietu energetycznego, który zakazuje łączenia funkcji dostawcy gazu i operatora gazociągu?
Maros Sefcovic: Jakikolwiek projekt tej skali musi być zgodny z unijnym prawem. A trzeci pakiet energetyczny jest częścią europejskiej legislacji. Nord Stream 2 będzie musiał być zgodny ze wszystkimi elementami trzeciego pakietu.
Czy inwestorzy już kontaktowali się z Komisją Europejską?
Rozmawiałem z wicekanclerzem Gabrielem i ministrem Steinmeierem, były kontakty między przedstawicielami konsorcjum i KE. Ale muszę przyznać, że dotyczyły one kwestii ogólnych. A prawo w tej dziedzinie jest bardzo obszerne i szczegółowe, więc zasugerowaliśmy, żeby wyżsi rangą urzędnicy KE przedyskutowali projekt bezpośrednio z niemieckim regulatorem. Bo to on jako pierwszy będzie oceniał zgodność inwestycji z unijnym prawem, w tym z trzecim pakietem energetycznym. Do takiego spotkania dojdzie w najbliższych dniach.
W przeszłości Komisja zablokowała South Stream. Czy można z tego wyciągnąć wnioski dla Nord Streamu?
Unijne prawo powinno obowiązywać w ten sam sposób wszystkie projekty. A każda firma, która robi biznes w UE, musi przestrzegać naszego prawa. Będziemy oceniać Nord Stream z taką samą surowością jak South Stream.
W przypadku Nord Stream 1 do części lądowej projektu zastosowaliście trzeci pakiet energetyczny. Ale część morska nie jest autoryzowana przez UE, nie zastosowaliście do niej unijnego prawa. Czy tego samego należy oczekiwać w przypadku Nord Stream 2?
Nord Stream 1 powstał w czasie, gdy trzeci pakiet energetyczny był właśnie wprowadzany. To był początek, teraz mamy kilka lat doświadczenia w jego stosowaniu, z precedensami takimi jak South Stream. Jesteśmy więc w innej sytuacji niż wtedy i będziemy oceniać obecny projekt według obecnych kryteriów.