Legalne dorsze dadzą lekcję polskim konsumentom
Dorsz z certyfikatem legalności. Czyż to nie absurd? Trudno przecież dorsza podrobić. Trudniej nawet niż torebkę Louisa Vuittona w chińskiej fabryce. A jednak nieprawdopodobne stało się możliwe. Co więcej w tej rybnej biurokracji jest metoda
Aktualizacja:
04.11.2007 21:38
Publikacja:
04.11.2007 21:38