Dla każdego coś miłego, czyli polski pakt antykryzysowy
Antykryzysowy program gospodarczy PiS nie zaczyna się od recept, tylko od metodycznej krytyki rządowego „Planu stabilności i rozwoju". Nie jest on doskonały, i w wielu punktach ta krytyka jest niestety słuszna, ale tak się u nas przyjęło, że zanim się coś zrobi, zawsze najpierw trzeba przyłożyć konkurencji. Choćby dla zasady, a w przypadku przepychanek między PiS a PO, to już norma.
Aktualizacja:
09.01.2009 22:09
Publikacja:
09.01.2009 22:09