Rz: Zamykacie fabrykę w Kutnie. Czy to początek wycofywania się Tevy z produkcji leków w Polsce?
Dorota Szopińska-Wójcik:
Polska jest krajem o kluczowym znaczeniu w łańcuchu dostaw Tevy i odgrywa istotną rolę w naszej aktualnej strategii produkcyjnej. Istotny jest dla nas fakt, że leki produkowane dotychczas w fabrykach w Kutnie i Krakowie będą w większości w dalszym ciągu produkowane w Polsce. Zamknięcie fabryki w Kutnie i skoncentrowanie całej produkcji w Krakowie zapewni stabilny rozwój naszej firmy w przyszłości.
Z fabryką w Kutnie nie byłoby tego stabilnego rozwoju?
To decyzja, która zapadła na poziomie globalnym jako element kompleksowego programu zmian prowadzonego we wszystkich krajach, w których obecna jest Teva. Poprzez zmiany w strukturze firmy oraz oszczędności wynikające z realizacji projektu Teva chce zagwarantować stabilny rozwój firmy w przyszłości i utrzymać pozycję lidera w zmieniającej się w szybkim tempie branży farmaceutycznej. Program zmian jest także odpowiedzią na oczekiwania rynku dotyczące zapewnienia pacjentom wysokiej jakości leków w przystępnych cenach.
Czy decyzja dotycząca Polski jest pochodną sytuacji finansowej koncernu na świecie?
Sytuacja Tevy na świecie jest stabilna, jednak nasza branża zmienia się bardzo dynamicznie, a to wymaga od nas działań. Żeby nadal utrzymywać pozycję światowego lidera na rynku leków generycznych i w dalszym ciągu dostarczać pacjentom wysokiej jakości leki po przystępnych cenach, musimy być elastyczni i gotowi na zmiany.
A jaki wpływ na decyzję miała sytuacja na rynku polskim, choćby polityka refundacyjna?
Ta decyzja zapadła na poziomie globalnym – nie ma ona związku z sytuacją na polskim rynku.