Rz: MBDA walczy z amerykańskim Raytheonem, producentem przeciwlotniczych zestawów Patriot, w największym w historii armii przetargu na dostawy systemu obrony powietrznej średniego zasięgu „Wisła". MON zaprosiło was na konsultacje w sprawie tarczy przeciwlotniczej „Narew". Byłaby szansa na synergię dzięki fuzji obydwu rakietowych projektów?
Didier Philippe: Jeśli rakiety MBDA zostaną wykorzystane w programach „Wisła" i „Narew", będą synergie związane z transferem technologii do polskiego przemysłu. Także integracja systemów krótkiego i średniego zasięgu będzie prostsza i efektywniejsza kosztowo. W sprawie „Narwi" dialog techniczny dopiero się jednak rozpoczął, potrzeba wielu miesięcy pracy, aby rozpoznać oferty, przeprowadzić testy, dokonać porównań i odpowiedzialnego wyboru. W kwestii systemu „Wisła" analizy są za nami. MON ma niemal kompletną wiedzę o konkurencyjnych ofertach, rozstrzygnięcie konkursu może być kwestią najbliższych miesięcy. Na rządowym szczeblu trzeba jeszcze uzgodnić szczegóły dostarczenia Polsce systemów, które osłonią kraj w okresie przejściowym, zanim do wojsk trafi broń zamówiona w przetargu. Konsorcjum Eurosam ma potwierdzenie Paryża, że z przekazaniem gotowego uzbrojenia wyprodukowanego przez MBDA i Thales nie będzie problemów.