Dzieło szwedzkiego studia DICE, należącego do Electronic Arts (EA) – jednego z największych producentów gier na świecie – jeszcze przed wydaniem pozycjonowano na premierę roku. EA miało apetyt na wielkie pieniądze ze sprzedaży hitu. Skończyło się jednak na nieprzyjemnym wzdęciu. A wszystko przez nieczystą grę, w jaką EA postanowiła zabawić się z klientami, próbując dwukrotnie sięgnąć do ich kieszeni. Firma wpadła bowiem na pomysł, by klienci, którzy kupili już tę nietanią grę (wersja na konsolę PS4 kosztowała ok. 240 zł), płacili jeszcze w trakcie rozgrywki.