Wycenę świadczeń w endodoncji (leczeniu chorób miazgi zęba i tkanek okołowierzchołkowych) dzieci i dorosłych zwiększono na wniosek konsultantów krajowych, szczególnie w stomatologii zachowawczej i endodoncji oraz stomatologii dziecięcej. O wyższe wyceny, jeszcze przed pandemią, apelowała także Naczelna Rada Lekarska.

Narodowy Fundusz Zdrowia uwzględnił te wnioski i w projekcie nowelizacji zarządzenia prezesa w sprawie określenia warunków zawierania i realizacji umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej w rodzaju leczenie stomatologiczne wprowadza dodatkowe współczynniki korygujące, by umożliwić zastosowanie zalecanych przez Ministerstwo Zdrowia rygorów sanitarnych przy udzielaniu świadczeń stomatologicznych. Pozwala też podnieść wartość świadczeń z endodoncji, by dostosować wyceny do kosztów pracy nowoczesnymi, precyzyjnymi technikami, z zastosowaniem nowoczesnych materiałów stomatologicznych.

Na zwiększenie wycen NFZ przeznaczy dodatkowe 39 mln zł.

O tym, że reżim sanitarny wymusił na właścicielach gabinetów stomatologicznych dodatkowe wydatki i ograniczył liczbę przyjmowanych pacjentów do jednego na godzinę, pisaliśmy w ubiegłym tygodniu.

Kilkakrotnie w „Rzeczpospolitej” alarmowaliśmy także, że wycena procedur stomatologicznych na NFZ nie przystaje do kosztów nowoczesnych materiałów i technik leczenia. Fundusz refunduje bowiem leczenie kanałowe tylko 12 ze wszystkich 32 zębów (przednich u góry i dołu, od jedynki do trójki), a jeśli pacjent chce mieć wyleczone kanałowo dalsze zęby, musi za to zapłacić z własnej kieszeni albo zdecydować się na refundowaną protezę.

Etap legislacyjny: konsultacje publiczne