Klinika ta powstała z myślą o wykonywaniu eutanazji w przypadkach tych pacjentów, których lekarze prowadzący nie wyrażają na nią zgody.

Tylko w tym roku w klinice dokonano 18 takich zabiegów, w porównaniu z 17 w całym ubiegłym roku. Obecnie na wykonanie zabiegu eutanazji czeka 100 pacjentów z problemami psychicznymi, którzy wystąpili o możliwość przeprowadzenia w ich przypadku tego zabiegu.

W Holandii przepisy umożliwiające przeprowadzanie eutanazji wprowadzono kilkanaście lat temu. Według nich, lekarz, który podejmie się przeprowadzenia tego zabiegu musi:

- być przekonany, że żądanie pacjenta jest dobrowolne i w pełni przemyślane,

- być przekonany, że cierpienie pacjenta jest trwałe i nie do zniesienia, i nie ma perspektyw na poprawę stanu;

- poinformować pacjenta o jego sytuacji i perspektywach;

- dojść wraz z pacjentem do przekonania, że nie istnieje żadna rozsądna alternatywa rozwiązania istniejącej sytuacji;

- skonsultować się z co najmniej jednym niezależnym lekarzem, który po osobistym zbadaniu pacjenta musi sporządzić pisemną opinię potwierdzającą spełnienie kryteriów ostrożności wymienionych w punktach od a do d;

- zakończyć życie pacjenta lub pomóc mu w samobójstwie z zachowaniem wymogów właściwej opieki medycznej.

(Wikipedia)

Przeciwnicy eutanazji w Holandii alarmują jednak, że przepisy te są bardzo dowolnie interpretowane. Coraz częściej śmierci na życzenie podlegają nie osoby nieuleczalnie chore, ale te, które cierpią na poważne zaburzenia psychiczne, takie jak demencja czy depresja, oraz osoby starsze i samotne. Lekarze z kolei - według przeciwników eutanazji - zbyt pochopnie w takich przypadkach decydują o podaniu śmiertelnej dawki trucizny, w żaden inny sposób nie próbując pomóc pacjentom.