- Po pierwsze wygląda na to, że ten nowy wariant jest bardziej zakaźny niż Delta - mówił dr Grzesiowski. - Tego się nie da na razie podważyć, ponieważ ten wariant zaczął agresywnie rozwijać się w trakcie, gdy jeszcze trwa fala delty, w związku z czym musi mieć jakieś dodatkowe cechy, które go promują - dodał.
- Drugą (cechą), która wydaje się być potwierdzona, jest odporność na nasze przeciwciała, na nasze siły odpornościowe. Ten wariant może łatwiej uciekać naszej odporności - czy to poszczepiennej, czy to u ozdrowieńców. Po dwóch dawkach (szczepionki) ochrona jest na poziomie ok. 30 proc. Żeby pokonać tę jego "ucieczkę" musimy przyjąć trzecią dawkę szczepionki - mówił dr Grzesiowski.
- To czy ten wariant jest łagodniejszy, czy też bardziej agresywny dla naszych płuc - tego jeszcze nie wiemy. Wciąż obserwujemy - podsumował.
Czytaj więcej
- Nie wiem dlaczego część się nie chce szczepić. Nie wiem dlaczego tyle osób w tym kraju walczy z nami - mówi prof. Krzysztof Simon, kierownik Klin...
- Jeszcze jedną cechą tego nowego wariantu, ale i też Delty, jest atak na młodsze pokolenie. To jest coś, czego nie widzieliśmy rok temu, dzieci były w dużo lepszej sytuacji. W tej chwili oddziały pediatryczne są pełne przypadków dzieci, które mają ciężki przebieg COVID. Wirus doskonali możliwości zakażania wszystkich grup wiekowych, dlatego dzieci, które mogą być szczepione, powinny być jak najszybciej zgłaszane do szczepień - przekonywał dr Grzesiowski.
W tej chwili oddziały pediatryczne są pełne przypadków dzieci, które mają ciężki przebieg COVID
- To jest również zachęta dla rodziców, którzy jeszcze się nie zaszczepili, żeby pomyśleli o bezpieczeństwie dzieci, a może to zachęci ich później do zaszczepienia się również samemu - dodał.
- Każde szczepienie dziecka jest powiązane z jakąś wątpliwością - przyznał jednocześnie dr Grzesiowski. Dodał jednak, że na świecie "zaszczepiono już ponad 6 mln dzieci na świecie i nie ma raportów o żadnych poważnych działaniach niepożądanych". - To są objawy typowe takie jak ból ręki, stan podgorączkowy, które utrzymują się 1-2 dni - dodał.