Z informacji Onetu wynika, że rząd pracuje nad przepisami, które umożliwią stosowanie tzw. certyfikatów covidowych jako warunku dostępu do wielu miejsc w przestrzeni publicznej w powiatach, w których liczba hospitalizacji zakażonych koronawirusem SARS-CoV-2 jest wysoka.

7 grudnia minister Adam Niedzielski ogłosił wprowadzenie obostrzeń, które mają obowiązywać od 15 grudnia. Obejmują one m.in. zmniejszenie limitów klientów w restauracjach, kinach czy teatrach do 30 proc. liczby dostępnych miejsc. Limity te nie obejmują osób zaszczepionych, ale aby przekroczyć limit przedsiębiorca będzie musiał weryfikować certyfikaty covidowe klientów. Wiceminister zdrowia Waldemar Kraska zapowiedział przyjęcie przepisów prawnych, które będą podstawą do takiej weryfikacji.

Czytaj więcej

Nowe obostrzenia: mniejsze limity, sprawdzanie certyfikatów, nauka zdalna

Onet pisze też, że w rządzie coraz więcej zwolenników zyskuje pomysł, by niezaszczepione przeciw COVID-19 dzieci musiały uczyć się zdalnie.

Ponadto rząd - o czym informował minister Adam Niedzielski - pracuje nad ustawą, która umożliwi pracodawcom przeprowadzanie testów na COVID-19 u pracowników. Zwolnieni z obowiązku poddawania się takim testom będą zaszczepieni i ozdrowieńcy.

W rządzie coraz więcej zwolenników zyskuje pomysł, by niezaszczepione przeciw COVID-19 dzieci musiały uczyć się zdalnie.

Jak czytamy w Onecie rząd zamierza zmienić strategię w walce z epidemią koronawirusa, stosując szerzej tzw. certyfikaty covidowe, ze względu na wyniki badań opinii publicznej wskazujące, iż większość Polaków popiera szersze stosowanie tych certyfikatów. Oficjalnie zmiana strategii ma jednak związek z pojawieniem się wariantu Omikron koronawirusa SARS-CoV-2. 

W związku z tym rząd pracuje nad przepisami, które - przy określonym poziomie hospitalizacji, mierzonym liczbą chorych na COVID-19 w szpitalach na 100 tysięcy mieszkańców - pozwolą na uzależnienie dostępu do określonych miejsc publicznych, usług, a nawet do transportu publicznego - od posiadania certyfikatu covidowego. 

Nie jest też wykluczone, że obowiązkiem szczepień na COVID-19, zapowiedzianym wobec pracowników ochrony zdrowia, nauczycieli i służb mundurowych, zostaną objęte kolejne grupy.