Reklama

Szpital odmówił aborcji. "Lekarze obawiają się odpowiedzialności karnej"

Dyrektor Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Białymstoku, w którym odmówiono przerwania ciąży mimo letalnej wady płodu, wydał oświadczenie. "Rozstrzygnięcie TK (...) znacząco zawęziło możliwość legalnego przerywania ciąży i nie wskazało jednoznacznej interpretacji".
Uniwersytecki Szpital Kliniczny w Białymstoku

Uniwersytecki Szpital Kliniczny w Białymstoku

Foto: Wikimedia Commons, Creative Commons CC0 1.0 Universal Public Domain Dedication, fot. Rakoon

amk

Sprawa dotyczy 26-letniej kobiety, w przypadku której podczas badań prenatalnych odkryto wadę płodu uniemożliwiającą mu przeżycie po porodzie - tzw. akranię, niewykształcenie kości czaszki.

Kobieta zgłosiła się do szpitala z opiniami dwóch psychiatrów, z których wynikało, że jej stan po stwierdzeniu wad zagraża zdrowie psychicznemu. Mimo to lekarze, powołując się na interpretację Ordo Iuris, odmówili przeprowadzenia aborcji.

Czytaj więcej

Szpital odmówił aborcji na podstawie opinii Ordo Iuris. Będzie pozew

Po nagłośnieniu tego zdarzenia dyrektor Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Białymstoku dr hab. n. med. Jan Kochanowicz wydał oświadczenie, w którym przedstawił stanowisko placówki.

"Rozstrzygnięcie Trybunału Konstytucyjnego z 27 stycznia 2021 roku (...) znacząco zawęziło możliwość legalnego przerywania ciąży, nie wskazało  jednak jednoznacznej interpretacji w sprawie prawnie dozwolonych warunków terminacji ciąży" - pisze dyrektor.

Reklama
Reklama

"W związku z powyższym lekarze obawiają się nie tylko utraty prawa wykonywania zawodu, ale również odpowiedzialności karnej" - czytamy dalej.

Po rozstrzygnięciu TK, eliminującym z listy trzech dopuszczalnych powodów terminacji ciąży przyczynę embriopatologiczną,  pozostała na niej przesłanka stanowiąca, że aborcja jest dopuszczalna w sytuacji zagrożenia życia lub zdrowia kobiety. Jednak "nie przedstawiono żadnych konkretnych wytycznych,jakie przesłanki medyczne możemy uznać za stan zagrożenia zdrowia lub życia kobiety" - zauważa dyrektor.

Podkreśla, że każdą taką decyzję lekarze muszą rozpatrywać indywidualnie uzasadnić i udowodnić, że kontynuacja ciąży zagraża kobiecie.

"Lekarze boją się, że odpowiedzialność karna uzależniona będzie od subiektywnej oceny prokuratora, biegłych sądowych i sądów. Niejasne prawo i brak wytycznych to olbrzymi problem dla lekarzy, ale także dla kobiet w ciąży, które i tak stoją przed dramatycznymi wyborami" - czytamy w oświadczeniu.

Dyrektor informuje też, że w związku z tak niejasną sytuacja prawną szpital wystąpił do konsultanta wojewódzkiego ds. ginekologii i położnictwa o określenie precyzyjnych przesłanek medycznych uzasadniających przerwanie ciąży.

Ochrona zdrowia
Masowe przyjęcia poza kolejnością w szpitalu MSWiA. NFZ przedstawił wyniki kontroli
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Ochrona zdrowia
Trzeba brać odpowiedzialność nie tylko za siebie
Ochrona zdrowia
Nie brakuje chętnych do Legionu Medycznego - dowiedziała się „Rzeczpospolita”
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Ochrona zdrowia
400 mln zł długu i widmo zamknięcia. Trzy szpitale walczą o przetrwanie
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama