Liczba osób hospitalizowanych oraz liczba wolnych łózek w szpitalach będą decydującymi czynnikami przy podejmowaniu przez rząd Japonii decyzji o zniesieniu stanu wyjątkowego, który obowiązuje w Tokio i w wielu innych częściach kraju - poinformował minister zdrowia, Norihisa Tamura. 

- Po wysłuchaniu opinii ekspertów, gabinet podejmie ostateczną decyzję - dodał.

Wariant Delta wywołał w Japonii piątą falę zakażeń koronawirusem SARS-CoV-2 - największą jak dotąd falę epidemii, która przeszła przez Japonię. Aby nie doszło do przeciążenia systemu ochrony zdrowia rząd wprowadził obostrzenia, które objęły ok. 80 proc. mieszkańców kraju.

550

To średnia dobowa liczba zakażeń koronawirusem wykrywana w Tokio w ostatnich dniach

W związku z obostrzeniami restauracje i kawiarnie muszą zamykać się wcześniej i nie mogą podawać klientom alkoholu. Ponadto wzywa się pracowników, by - w miarę możliwości - pracowali zdalnie. Władze odradzają odbywanie podróży po kraju.

Japoński rząd rozważa obecnie stosowanie jakiegoś rodzaju systemu certyfikatów covidowych, które miałyby ułatwić łagodzenie obostrzeń i umożliwić zwiększenie mobilności społecznej. Pilotażowy projekt certyfikatów ma być wprowadzony w 13 prefekturach - zapowiedział minister gospodarki Yasutoshi Nishimura.

Czytaj więcej

Koronawirus. Japonia: Zniżka dla nowożeńców za zaszczepionych weselników

W Tokio w ostatnich dniach dobowa liczba wykrywanych zakażeń wynosiła ok. 550 - dziesięć razy mniej niż w czasie szczytu obecnej fali epidemii w sierpniu.

Gubernator Tokio Yuriko Koike, na spotkaniu z ekspertami ds. ochrony zdrowia w piątek podkreśliła konieczność położenia większego nacisku na program szczepień, ponieważ 80 proc. zgonów chorych na COVID-19 w Tokio, do których doszło od sierpnia, to zgony niezaszczepionych.

Autopromocja
Ranking Samorządów

Poznaj najlepsze samorządy w Polsce

WEŹ UDZIAŁ