Naczelny Sąd Administracyjny wydał korzystny wyrok dla spadkobierców osoby wywłaszczonej pod linię energetyczne na podstawie decyzji naczelnika gminy z 1983 r.

Decyzja została wydana na podstawie przepisów ustawy wywłaszczeniowej z 1958 r. o zasadach i trybie wywłaszczania nieruchomości. O odszkodowanie z tego tytułu wstąpił następca prawny wywłaszczonego. Starosta odmówił, ale wojewoda doszukał się wielu uchybień i uchylił jego decyzję.

Czytaj także: Niskie odszkodowanie za linie energetyczne nad polami Suwalszczyzny - wyrok NSA

Według niego niesłusznie odmówiono spadkobiercy wypłaty odszkodowania za ograniczenie prawa własności nieruchomości z linią energetyczną. Prawo do żądania odszkodowania zostało bowiem przeniesione na wnioskodawcę w drodze sukcesji uniwersalnej.

Zakład energetyczny wniósł sprzeciw do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie, ale ten go oddalił. Podobnie postąpił Naczelny Sąd Administracyjny.

Jego zdaniem odszkodowanie ustalane w drodze decyzji administracyjnej nie podlega przedawnieniu. W prawie administracyjnym z przedawnieniem roszczenia mamy bowiem do czynienia tylko wówczas, gdy przepis prawa wyraźnie tak stanowi. Tymczasem ani w ustawach gruntowych z 1958 r. i z 1985 r., ani w obecnie obowiązującej ustawie o gospodarce nieruchomościami takiego ogólnego przepisu nie zamieszczono.

Oznacza to, że chociaż sama instytucja odszkodowania ma charakter cywilny i generalnie roszczenie odszkodowawcze podlega rygorom zawartym w przepisach art. 117–125 kodeksu cywilnego, to w sytuacji, gdy jest ono ustalane w postępowaniu administracyjnym, te zasady nie obowiązują.

Sygnatura akt: I OSK 1840/19