- Nabywcy mieszkań w Warszawie narzekają na drożyznę. Nie inaczej jest w innych miastach - zauważa Marcin Jańczuk, ekspert sieciowej agencji Metrohouse. - Barometr Metrohouse i Gold Finance wskazuje, jakie mieszkania cieszą się największą popularnością - dodaje.

Czy można w Warszawie kupić mieszkanie do 7 tys. zł za mkw.? Barometr Metrohouse i Gold Finance wskazuje, że takich transakcji w ostatnim kwartale 2019 r. było tylko 7 proc., podczas gdy jeszcze przed rokiem podobne ceny odnotowano aż w co czwartej transakcji. - Jednak tak drastyczny brak tanich ofert nie może dziwić - komentuje Marcin Jańczuk. - Średnia cena zbliża się do poziomu 10 tys. zł. za m kw. (9977 zł za m kw.).

Ekspert Metrohouse podaje, że 26 proc. transakcji na rynku wtórnym w stolicy dotyczy mieszkań w cenach 9-10 tys. zł za metr. - Już 43 proc. transakcji na stołecznym rynku wtórnym jest zawierana w cenach powyżej 10 tys. zł za mkw. Dla porównania przed rokiem było to 27 proc. - mówi Marcin Jańczuk.

Z analiz wynika, że w innych największych miastach w Polsce nadal można kupić mieszkanie w cenie 5 tys. zł za mkw., choć podobnie jak w Warszawie, jest coraz drożej. - Spośród największych miast dość dużą dostępność stosunkowo niedrogich, przynajmniej w skali innych duży ośrodków, mieszkań, mamy w Łodzi. Natomiast w Gdańsku czy Krakowie lokale w łódzkich cenach, gdzie średnia wynosi 4765 zł za mkw., są w zasadzie nieosiągalne - zwraca uwagę.

Podkreśla, że w dużych miastach rośnie oferta mieszkań, których cena przekracza 10 tys. zł za mkw. - W piątce największych miast (oprócz Warszawy) już 28 proc. sprzedawanych na rynku wtórnym mieszkań ma ceny ponad 10 tys. zł. za m kw. To wzrost o 8 pkt proc. w porównaniu do sytuacji sprzed roku - mówi Marcin Jańczuk.

W Warszawie największym zainteresowaniem cieszą się mieszkania w grupie cenowej między 400 a 600 tys. zł. Tak wyceniane nieruchomości stanowią połowę wszystkich transakcji. - W dalszym ciągu prym wiodą mieszkania dwupokojowe i nieduże trzypokojowe. 40 proc. transakcji dotyczy segmentu 35-50 mkw., a kolejne 26 proc. - metraży 50-65 mkw. - wskazuje Jańczuk. - W innych największych miastach ruch transakcyjny rozpoczyna się już od poziomu 200 tys. zł. Mieszkania za 200-500 tys. zł to 56 proc. transakcji. Nabywcy także preferują zakupy mieszkań między 30 a 65 mkw. (59 proc. transakcji).