Służebności gruntowe, w tym drogi koniecznej oraz służebność przesyłu, mogą zostać nabyte przez zasiedzenie z upływem 20 lat posiadania rozpoczętego w dobrej wierze albo po upływie 30 lat, jeżeli korzystający objął cudzą nieruchomość w posiadanie w złej wierze. To stosunkowo długie okresy czasu, co uzasadnione jest dotkliwością skutków prawnych związanych z ich upływem, czyli nabyciem prawa obciążającego cudzą nieruchomość bez obowiązku świadczenia jakiegokolwiek wynagrodzenia.
Czy właściciel nieruchomości, wobec dotkliwości tej sankcji cywilnej, jest bezbronny wobec bezprawnego posiadacza korzystającego z jego nieruchomości? Oczywiście nie, jednak nie każda czynność prawna prowadzić będzie do przerwania biegu zasiedzenia, konieczne jest spełnienie wymogów, które właścicielowi stawia ustawodawca. Czynność właściciela nieruchomości musi być bowiem podjęta przed sądem lub innym organem powołanym do rozpoznawania spraw lub egzekwowania roszczeń danego rodzaju albo przed sądem polubownym i musi być przedsięwzięta bezpośrednio w celu dochodzenia lub ustalenia albo zaspokojenia lub zabezpieczenia roszczenia (art. 123 § 1 pkt 1 kodeksu cywilnego).
Czytaj też: Wniosek o ustanowienie służebności uniemożliwi zasiedzenie
Mając na uwadze treść przytoczonej wyżej normy prawnej, nie może budzić wątpliwości, iż oświadczenia, w szczególności różnego rodzaju pisemne wezwania, kierowane przez właściciela nieruchomości do bezprawnego posiadacza, nie niosą ze sobą skutku w postaci przerwania biegu zasiedzenia służebności. Czynność musi być podjęta przed sądem, jest on bowiem organem właściwym do rozpoznawania tego typu spraw.
Nie zawsze się uda
Nie każde jednak powództwo albo wniosek w postępowaniu nieprocesowym, ewentualnie pojednawczym, niosą ze sobą skutek w postaci przerwania biegu zasiedzenia służebności.
Nie budzi żadnych wątpliwości, iż bieg terminu zasiedzenia służebności przerwie powództwo negatoryjne, czyli o nakazanie przywrócenia stanu zgodnego z prawem i zaniechanie dalszych, bezprawnych naruszeń prawa własności. Jest to podstawowy środek ochrony własności przed działaniami osoby trzeciej, naruszające przysługujące właścicielowi prawo poprzez utrzymywanie urządzeń przesyłowych albo korzystanie ze szlaku drogowego.
Wątpliwości w zakresie wystąpienia analizowanego skutku powstały odnośnie do wniosku o przymusowe ustanowienie służebności przesyłu przez sąd. Ostatecznie zagadnienie to rozstrzygnął Sąd Najwyższy w uchwale wydanej 21 stycznia 2011 r. (sygn. III CZP 124/10), stwierdzając, że wniosek właściciela nieruchomości o ustanowienie służebności przesyłu za odpowiednim wynagrodzeniem (art. 305
1
§ 2 k.c.) przerywa bieg terminu zasiedzenia tej służebności.
Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wskazanej uchwały zważył, że posiadanie służebności ma specyficzny charakter i nie można wprost stosować do jego oceny judykatury, która dotyczy zasiedzenia prawa własności. Czynność przed sądem podjęta przez właściciela nieruchomości nie musi zatem zmierzać do pozbawienia posiadania, lecz może mieć na celu nowe ukształtowanie stosunków prawnorzeczowych między właścicielem a posiadaczem poprzez zmianę charakteru posiadania z bezprawnego na posiadanie oparte na tytule prawnym.
Interes społeczny
Sąd zwrócił uwagę, że żądania negatoryjne powinny co do zasady okazać się nieskuteczne, jeżeli bezprawny posiadacz działa w interesie społeczeństwa, np. dostarczając gaz albo energię elektryczną z wykorzystaniem urządzeń, których dotyczy spór. Nie można zatem od właściciela nieruchomości wymagać, by podejmował czynności o wątpliwej skuteczności, szczególnie w sytuacji, gdy dysponuje środkiem prawnym, który równoważy interesy stron, a nie prowadzi do nagłego zaburzenia istniejących stosunków, dotyczących wielu osób.
Kolejnym środkiem prawnym, który mógłby ewentualnie powodować skutek w postaci przerwania biegu zasiedzenia służebności, jest powództwo o zapłatę wynagrodzenia za bezprawne korzystanie z cudzej rzeczy. Jest to roszczenie często dochodzone przez sądami przez właścicieli nieruchomości obciążonych infrastrukturą przesyłową albo drogami dojazdowymi do cudzych nieruchomości.
Sąd Najwyższy w pierwszym dziesięcioleciu XXI w. wydał kilka orzeczeń aprobujących przerwanie biegu zasiedzenia służebności poprzez wytoczenie takiego powództwa. Z czasem jednak w jego judykaturze zaczęły pojawiać się wątpliwości, szczególnie w aspekcie celu powództwa, które nie zmierza ani do ochrony własności poprzez nakazanie przywrócenia stanu zgodnego z prawem, ani też do nowego ukształtowania stanu prawnorzeczowego na gruncie.
Ostatecznie 26 listopada 2014 r. została w tym zakresie wydana uchwała w składzie siedmiu sędziów Sądu Najwyższego ( sygn. III CZP 45/14). Sad uchwalił, że „Wytoczenie przez właściciela nieruchomości przeciwko posiadaczowi służebności przesyłu, a przed dniem 3 sierpnia 2008 r. przeciwko posiadaczowi służebności gruntowej odpowiadającej treścią służebności przesyłu, powództwa o zasądzenie wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z nieruchomości w zakresie odpowiadającym treści tej służebności, nie przerywa biegu jej zasiedzenia".
Sąd Najwyższy podkreślił, że żądanie zapłaty za korzystanie przez osobę trzecią z nieruchomości bez tytułu prawnego nie wyczerpuje ustawowych przesłanek niezbędnych dla przerwania biegu zasiedzenia. Powództwo obejmujące takie roszczenie nie wpływa na dalsze korzystanie z nieruchomości, ani nie prowadząc do wyzucia z posiadania, ani też nie kształtuje relacji w warstwie prawnorzeczowej. Po 3 sierpnia 2008 r. właściciel nieruchomości powinien być świadomy, iż może zmienić rodzaj posiadania poprzez wystąpienie z wnioskiem o ustanowienie służebności przesyłu, przed tą datą zaś także dysponował środkami prawnymi, by doprowadzić do przerwania biegu zasiedzenia, przykładowo w postaci powództwa negatoryjnego albo o ustalenie nieistnienia służebności gruntowej.
Droga i przesył
Wyżej opisane trzy środki prawne inicjujące postępowania sądowe są najczęściej zgłaszane w sprawach dotyczących służebności drogi koniecznej albo przesyłu. Skutek w postaci przerwania biegu zasiedzenia może jednak powstać także w związku z wystąpieniem z wnioskiem o zawezwanie do próby ugodowej, której przedmiotem jest nakazanie przywrócenia stanu zgodnego z prawem i zaniechania naruszeń albo ustanowienie służebności przesyłu.
Kilka warunków
W tym zakresie jednak nie można mówić o automatyzmie, albowiem konieczne jest spełnienie kilku warunków, a w pewnych uwarunkowaniach faktycznych można bronić tezy (opierając się na stanowisku Sądu Najwyższego), iż nie każdy wniosek w postępowaniu pojednawczym musi prowadzić do przerwania biegu zasiedzenia służebności.
Zasadnicze utożsamienie skutków wytoczenia powództwa i złożenia wniosku w postępowaniu pojednawczym dominuje od lat w orzecznictwie Sądu Najwyższego. Podsumowania tego dorobku Sąd Najwyższy dokonał m.in. w postanowieniu wydanym 14 grudnia 2018 r. (sygn. I CSK 693/17), które dotyczyło konkretnie roszczenia z art. 231 § 2 k.c.:
„Według dominującego w piśmiennictwie i orzecznictwie poglądu wniosek o zawezwanie do próby ugodowej jest co do zasady czynnością, która przerywa bieg przedawnienia czy zasiedzenia (uchwałę Sądu Najwyższego z 28 czerwca 2006 r., sygn. III CZP 42/06, w której przyjęto, że zawezwanie posiadacza nieruchomości do próby ugodowej na podstawie art. 184 i nast. k.p.c. w sprawie wydania nieruchomości przerywa bieg terminu zasiedzenia (...), por. też: postanowienia z 13 października 2011 r., sygn. V CSK 502/10, z 11 kwietnia 2008 r., sygn. II CSK 612/07, z 3 grudnia 2014 r., sygn. III CSK 306/13, z 28 stycznia 2015 r., sygn. I CSK 208/14 i z 5 lutego 2015 r., sygn. V CSK 221/14)".
Istotne jest, żeby z wniosku o zawezwanie do próby ugodowej w sposób jasny wynikała treść roszczenia oraz jego podstawa prawna. Powyższe Sąd Najwyższy podkreślił w wyroku wydanym 20 lipca 2017 r. (sygn. I CSK 716/16):
„W orzecznictwie wyjaśniono, że zawezwanie do próby ugodowej przerywa bieg terminu przedawnienia na podstawie art. 123 § 1 pkt 1 k.c, ale jedynie co do wierzytelności w zawezwaniu tym precyzyjnie określonej zarówno co do przedmiotu, jak i jej wysokości. (...) We wniosku złożonym w dniu 8 kwietnia 2010 r. o przeprowadzenie postępowania pojednawczego powodowie zgłosili żądanie ukształtowania zasad dalszego korzystania z nieruchomości. W uzasadnieniu tego wniosku wskazano na to, że nie zawarto żadnej umowy umożliwiającej legalne korzystanie z niej. Tak określone żądanie nie spełnia warunków zwięzłego oznaczenia sprawy w rozumieniu art. 185 § 1 k.p.c. Nie skonkretyzowano w nim stosunku prawnego, który miał być przedmiotem postępowania pojednawczego. Powoływanie się na bliżej nieokreśloną umowę było w tym względzie niewystarczające, ponieważ w odniesieniu do nieruchomości można zawierać różne umowy, i nie wszystkie zmierzają do uregulowania stosunków prawnorzeczowych (np. umowa dzierżawy)".
Wyżej przedstawione stanowisko Sądu Najwyższego zostało później powtórzone w kolejnych judykatach, m.in. w wyroku wydanym 15 listopada 2019 r. ( sygn. V CSK 348/18) oraz w wyroku wydanym 4 kwietnia 2019 r. (sygn. III CSK 103/17).
Tylko jeden cel
W ostatnim z przywołanych orzeczeń Sąd Najwyższy omówił wzmiankowaną już w niniejszym artykule kwestię możliwości potraktowania zawezwania do próby ugodowej jako czynności, która nie przerywa biegu przedawnienia i odpowiednio zasiedzenia. Chodzi o przypadki, w których wyłącznym celem wystąpienia z przedmiotowym wnioskiem jest przerwanie biegu terminu ustawowego – w takiej sytuacji wniosek jest traktowany jako czynność techniczna, nie zaś jako działanie podjęte w celu rzeczywistego zawarcia ugody.
Należy podkreślić, że działanie właściciela nieruchomości inicjującego postępowanie pojednawcze korzysta z domniemania zgodności z prawem, co odnosi się również do celu występowania z tym środkiem prawnym. Dla oceny, że złożenie wniosku stanowi nadużycie prawa podmiotowego, konieczne jest jednoznaczne ustalenie, iż cel działania uprawnionego był sprzeczny z wolą ustawodawcy. Opisane stanowisko zostało zaprezentowane w licznych orzeczeniach Sądu Najwyższego, w tym w wyrokach: z 10 stycznia 2017 r. (sygn. V CSK 204/16), z 28 stycznia 2016 r. w sprawie (sygn. III CSK 50/15) oraz z 10 kwietnia 2018 w sprawie (sygn. II CSK 694/17).
W praktyce przywołany pogląd odnosi się przede wszystkim do składania kolejnego wniosku o zawezwanie do próby ugodowej, pomimo braku zmiany okoliczności faktycznych i prawnych w okresie od poprzedniego posiedzenia pojednawczego. Można rozważać taką ocenę również w sytuacji wystąpienia przez właściciela nieruchomości z wnioskiem o zawezwanie do próby ugodowej w przedmiocie ustanowienia służebności przesyłu, po jednoznacznej odmowie ze strony przedsiębiorcy z powołaniem na nabycie takiej służebności przez zasiedzenie.
Niezależnie od czynności podejmowanych przed sądami w przypadku służebności drogi koniecznej oraz służebności przesyłu do przerwania biegu terminu ich zasiedzenia mogą prowadzić także działania samego posiadacza służebności bez tytułu prawnego.
Wskazane służebności obciążają nieruchomości jako rzeczy, jednak w określonym zakresie terenowym czy inaczej w określonym przebiegu. Zmiany przebiegu urządzeń przesyłowych w czasie biegu terminu zasiedzenia służebności mogą spowodować na tyle istotną zmianę samego stanu posiadania, iż nie będzie możliwości traktowania danego stanu jako ciągłego przez okres wymagany ustawą. Sąd Najwyższy w tym aspekcie wypowiada się stosunkowo rzadko, jednak w sposób jednolity, wymagając, by w okresie biegu zasiedzenia nie następowały istotne zmiany przebiegu urządzeń (wyrok Sądu Najwyższego z 19 maja 2004 r. sygn. III CK 496/02 oraz postanowienie z 26 lipca 2018 r. sygn. IV CSK 142/17). Przez istotną zmianę Sąd Najwyższy rozumie przede wszystkim zmiany przebiegu powodujące zwiększenie stopnia ograniczenia prawa własności.
Omówione orzeczenia wpisują się w stabilny trend orzeczniczy Sądu Najwyższego dotyczący przerwania biegu zasiedzenia służebności przesyłu oraz drogi koniecznej.
Autor jest radcą prawnym i partnerem w Kancelarii Sienkiewicz i Zamroch