Jak dowiedziała się „Rzeczpospolita” Ministerstwo Sportu i Turystyki chce usunąć z projektu ustawy o usługach hotelarskich oraz usługach pilotów wycieczek i przewodników turystycznych wszystko, co nie jest związane z implementacją unijnego rozporządzenia 2024/1028 w sprawie gromadzenia i udostępniania danych dotyczących usług krótkoterminowego najmu lokali mieszkalnych (tzw. STR). Zgodnie z nim Centralny Wykaz Turystycznych Obiektów Noclegowych (CWTON) powinien działać od 20 maja.

– Przedłużające się negocjacje z naszymi koalicjantami sprawiają, że chcąc uniknąć pogłębiania zwłoki w przyjęciu przepisów unijnych i wywiązać się z uzgodnionego z samorządami uruchomienia rejestru w październiku rozważamy skierowanie do dalszego procedowania projektu w odchudzonej nieco wersji, zawierający to czego wymaga od nas rozporządzenie – tłumaczy wiceminister sportu i turystyki Ireneusz Raś.

– Będzie obowiązek rejestracji w centralnym rejestrze każdego pokoju, mieszkania czy domu wynajmowanego na usługę hotelarską. Do wniosku o rejestrację trzeba będzie dołączyć regulamin korzystania z lokalu i opinie o spełnieniu wymagań, wynikających z ustawy. Gminy będą mogły kontrolować spełnienie tych wymagań i zawieszać lub wykreślać obiekty, które ich nie wypełnią. Wynajmowanie bez rejestracji czy zamieszczanie ogłoszeń z ofertami najmu bez numeru ID obiektu z CWTON będzie karane karą do 50 tys. zł – zaznacza.

Czytaj więcej

Właściciele mieszkań na wynajem boją się nie tylko niestabilnego prawa

Strefy wolne od najmu krótkoterminowego muszą poczekać

Pozostałe rozwiązania, w tym możliwość wprowadzania przez gminy stref wolnych od najmu krótkoterminowego, które są w projekcie, ale wykraczają poza przepisy regulacji STR, zostaną przeniesione do odrębnego projektu, którego uchwalanie przez Sejm nie jest, w ocenie resortu turystyki, tak pilne.

– Nie jest tajemnicą, że problemem jest osiągnięcie porozumienia w kwestii ingerencji w prawo własności. My jesteśmy przeciwni ograniczaniu właścicielom lokali możliwości wynajmowania ich na doby, ale chcieliśmy dać sąsiadom takich lokali prawo do zgłaszania nieprawidłowości do gminy – zauważa wiceminister Raś.

Koalicjanci z Polski 2050 chcą uzależnić możliwość wynajmowania lokali w formule najmu krótkoterminowego od zgody wspólnot i spółdzielni mieszkaniowych. Lewica również ma swój pomysł na ograniczenie właścicielom możliwości przeznaczania mieszkań na inny cel niż mieszkaniowy oraz wyodrębnianie lokali w budynkach zamieszkania zbiorowego, przeciwko czemu protestuje branża hotelarska.

Czytaj więcej

Strefy wolne od najmu na doby. Jest kompromisowa propozycja

Prawa właścicieli mieszkań kontra spokój sąsiadów

– Stoimy na stanowisku, w oparciu o opinie wielu ekspertów, w tym jednoznacznej opinii rzecznika praw obywatelskich i orzeczenia międzynarodowych trybunałów, że takie rozwiązania są niekonstytucyjne. Jeśli nie skierujemy projektu do Sejmu w lipcu, to nie uda się uruchomić rejestru w październiku. A dzięki niemu możemy poznać, jaka jest rzeczywista skala najmu krótkoterminowego, co pozwoli dodatkowo ograniczyć szarą strefę. Wątpię, żeby ktoś ryzykował 50 tys. kary za wynajem bez rejestracji. Spodziewam się też, że część mieszkań zamiast krótkoterminowo zacznie być wynajmowana długoterminowo – przekonuje wiceminister Raś.

Branża najmu krótkoterminowego przyjęcie projektu w okrojonej wersji przyjmie zapewne z ulgą.

– UE zobowiązała nas do wprowadzenia centralnego rejestru i likwidacji szarej strefy, więc ta ustawa powinna realizować tylko te regulacje. Pozostałe zmiany powinniśmy procedować na spokojnie – przekonuje Grzegorz Żurawski, prezes Polskiego Stowarzyszenia Wynajmu Krótkoterminowego.

Mniej zadowoleni z takiego obrotu sprawy mogą być sąsiedzi lokali wynajmowanych turystom. Liczyli na rozwiązania, które ucywilizują najem na doby tam, gdzie goście dają się sąsiadom we znaki.