– Prowizja agenta nieruchomości to jeden z najczęściej dyskutowanych kosztów związanych ze sprzedażą mieszkania – mówią przedstawiciele platformy SonarHome.pl. – Wokół tematu narosło wiele mitów: od przekonania, że stawki są całkowicie dowolne, po opinie, że pośrednicy pobierają wynagrodzenie niewspółmierne do wykonanej pracy. Tymczasem wyniki naszego badania pokazują, że rzeczywisty obraz rynku jest znacznie bardziej uporządkowany.
Czytaj więcej
Wielu pośredników uważa, że różnica między cenami ofertowymi a transakcyjnymi nieruchomości może stopniowo topnieć – wynika z badania portalu Nieru...
Ile wynosi wynagrodzenie pośrednika nieruchomości
Największa grupa respondentów (54 proc.) zadeklarowała, że zapłaciła prowizję od 2 do 3 proc. wartości nieruchomości. Kolejne 31 proc. wskazało stawkę od 1 do 2 proc. Wyższe stawki pojawiają się znacznie rzadziej. Prowizję od 3 do 4 proc. zadeklarowało 19 proc. badanych. Kolejne 7 proc. zapłaciło od 4 do 5 proc., a jedynie 2 proc. respondentów wskazało prowizję przekraczającą 5 proc. wartości nieruchomości.
Na drugim końcu skali są klienci płacący 1 proc. i mniej – takich osób było 7 proc. – podaje SonarHome.pl.
Z danych wynika, że rynek nie jest zdominowany ani przez bardzo niskie, ani przez bardzo wysokie prowizje. – Najczęściej stosowane jest wynagrodzenie od 2 do 3 proc., a przypadki znacząco odbiegające od tego poziomu stanowią raczej wyjątek niż regułę – komentują autorzy badania.
Oznacza to, że w przypadku sprzedaży mieszkania o powierzchni 60 mkw. w Warszawie agent może zarobić ok. 23,5 tys. zł (przeciętna cena mkw. mieszkań to 15 718 zł), prawie 22 tys. zł w Krakowie (14 601 zł za metr), ponad 17,5 tys. we Wrocławiu i Gdyni (11 765 i 11 918 zł za metr odpowiednio) i ponad 11 tys. zł w Katowicach lub Łodzi (odpowiednio: 7755 zł i 7528 zł za metr).
Czytaj więcej:
Politycy chcą ograniczyć wynagrodzenie pośredników, a najpopularniejszy portal nieruchomości zmienia zasady płatności za ogłoszenia. Branża ma swoj...
Pro
Klienci nie zawsze pamiętają, ile zapłacili agentowi
Z badania SonarHome.pl wynika, że aż 20 proc. respondentów nie potrafiło przypomnieć sobie wysokości zapłaconej prowizji. – To zaskakująco wysoki odsetek, biorąc pod uwagę, jak wiele emocji budzi temat wynagrodzenia agentów. Wynik sugeruje, że po zakończeniu transakcji dla wielu klientów ważniejsza od samej stawki staje się ogólna ocena współpracy – uważają eksperci platformy.
Potwierdzają to także inne wyniki badania. Opinie na temat prowizji są wyraźnie podzielone. Aż 29 proc. respondentów uznało wynagrodzenie agenta za zdecydowanie nieadekwatne do jakości usług. Jednocześnie 37 proc. oceniło prowizję jako raczej lub zdecydowanie adekwatną. Duża grupa badanych nie ma jednoznacznej opinii.
Czytaj więcej
Czy nowy system rozliczeń biur pośrednictwa z portalem ogłoszeniowym Otodom ogranicza konkurencję? Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wszczyna...
– Taki rozkład odpowiedzi pokazuje, że źródłem sporów nie jest jeden dominujący poziom prowizji. Gdyby problemem była wyłącznie wysokość stawek, opinie klientów byłyby znacznie bardziej zbieżne – komentuje Anton Bubiel, ekspert SonarHome.pl. – Tymczasem osoby płacące podobne prowizje często zupełnie inaczej oceniają ich zasadność, a najważniejsze znaczenie ma zakres wsparcia otrzymanego od pośrednika. Respondenci najwyżej oceniali pomoc przy negocjacjach, wsparcie formalne, kwestie prawne i notarialne oraz koordynację całego procesu sprzedaży. To właśnie te elementy najczęściej wpływały na przekonanie, że agent rzeczywiście zasłużył na swoje wynagrodzenie.
Anton Bubiel podsumowuje, że podobne stawki mogą prowadzić do zupełnie odmiennych ocen współpracy. – Dla części sprzedających wynagrodzenie pośrednika jest naturalnym elementem kosztów związanych z transakcją, podczas gdy inni postrzegają je jako wydatek niewspółmierny do uzyskanych korzyści – mówi.