W środę Sąd Najwyższy podjął uchwałę dotyczącą służebności przesyłu. Przesądził, że w sprawie z wniosku właściciela nieruchomości o ustanowienie służebności przesyłu sąd może rozpoznać też zarzut przedsiębiorstwa dotyczący tego, że jego poprzednik prawny już zasiedział służebność.
Do tej pory nie było jednolitego orzecznictwa w tej sprawie i sądy różnie wyrokowały. Teraz powinno się to zmienić.
Z pytaniem w tej sprawie wystąpił Sąd Okręgowy w Poznaniu, do którego trafiło odwołanie Enea Operator sp. o .o. w Poznaniu. Spółce nie podobał się wyrok Sądu Rejonowego w Grodzisku Wielkopolskim. Ustanowił on służebność przesyłu na wniosek Tomasza P., właściciela nieruchomości (14 ha), przez którą przechodziła linia energetyczna. Jednocześnie ustalił na jego rzecz wynagrodzenie, 133 tys. zł, za spadek wartości tego gruntu oraz za korzystanie z tej ziemi.
Enea uważała, że służebności tej nie można ustanowić ani też wypłacić z tego tytułu jednorazowego wynagrodzenia. Jej poprzednik zasiedział bowiem służebność gruntową (później zastąpiła ją służebność przesyłu).
Sąd okręgowy, rozpatrując sprawę, nabrał wątpliwości natury prawnej, w związku z tym wystąpił z pytaniem do Sądu Najwyższego. Zwrócił uwagę na rozbieżności w orzecznictwie sądów rejonowych działających w jego okręgu oraz w samym sądzie okręgowym.