Rynek mieszkaniowy jest rozgrzany. Mieszkania sprzedają się jak świeże bułeczki. Zdawałoby się, że nie jest to optymalny moment na to, żeby oferować mieszkania, które posiadają dodatkowe funkcjonalności czy proekologiczne urządzenia. Tymczasem państwa firma właśnie je oferuje. Dlaczego?

Dlatego, że nie patrzymy na tu i teraz, tylko przyszłościowo. Mieszkania kupuje się na wiele lat. Chcemy, żeby nasz klient był zadowolony z towaru, który od nas nabywa, nie tylko dzisiaj, ale i za kilka lat. Patrzymy na przyszłość pod kątem tego, co dzieje się z klimatem. Nasza firma dba o zrównoważony rozwój i stąd nasze decyzje, aby produkty, jakimi są mieszkania, nie były zwykłymi mieszkaniami. Tak jak pani wskazała, rzeczywiście wzbogacamy je o różnego rodzaju rozwiązania proekologiczne. Ważna jest dla nas również ich funkcjonalność i wygoda korzystania przez klientów.

I klienci rzeczywiście pytają o rozwiązania związane z ekologią? Czy jednak bardziej państwo ich w tym zakresie edukują?

I to ostatnie pytanie jest trafione. Klient w Polsce nie wie, że takie rozwiązania mogą istnieć, bo dotąd nie było produktów o tak szerokim zakresie funkcjonalności, jaki my proponujemy.

To z czego nie zdają sobie sprawy konsumenci i czym są pozytywnie zaskakiwani?

Konsumenci nie wiedzą np., że to, co jest coraz bardziej typowe dla domów jednorodzinnych, czyli panele fotowoltaiczne, może funkcjonować również w domach wielorodzinnych. My bardzo weszliśmy w te rozwiązania i zaczęliśmy je stosować w niemal każdej inwestycji. Dzięki temu nasi klienci docelowo nie będą praktycznie ponosić kosztów energii elektrycznej z tytułu oświetlania powierzchni wspólnych, czyli np. klatek schodowych czy ciągów komunikacyjnych. Kolejnym rozwiązaniem, które oferujemy naszym klientom w ramach standardu, są pakiety antysmogowe. Wyposażamy okna w specjalne filtry, które zatrzymują elementy szkodliwe dla mieszkańca w filtrze zainstalowanym w ramie okiennej.

O ile te dodatkowe rozwiązania podnoszą koszt mieszkania?

Naszym zdaniem droższy produkt jest wart tego, żeby klient się nim zainteresował. Nie oczekujemy zwrotu tych kosztów przez klienta poprzez cenę mieszkania. Uważamy, że jest to nasza inwestycja w markę. Za jakiś czas nie będzie po prostu wypadało, żeby budynki funkcjonowały bez tego typu rozwiązań. Dlatego ponosimy koszt takich rozwiązań poprzez zmniejszenie swojej marży. Nie jest to koszt na tyle bolący, żebyśmy szukali tych pieniędzy na rynku.

Na warszawskim Natolinie powstaje dość niecodzienna państwa inwestycja, ponieważ jest to projekt na ponad 60 mieszkań, dla których nie ma garaży podziemnych. Nabywcy mieszkań zainteresowani posiadaniem miejsca postojowego będą mogli je kupić w garażu znajdującym się nieopodal. Jak tego typu rozwiązanie – niespotykane dotąd w stolicy – przyjął rynek?

Autopromocja
Panel dyskusyjny "Bezład przestrzenny"

Po co nam nowa ustawa o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym

OGLĄDAJ RELACJĘ

Rzeczywiście, jesteśmy chyba pierwszym deweloperem, który zastosował tego typu rozwiązanie, i to jest właśnie wspomniane wyjście do przodu. Chcemy pokazać, że dbamy o środowisko i niekonieczne jest posiadanie samochodu, żeby korzystać z mieszkania, które znajduje się w miejscu mającym bardzo dobrą, w naszej ocenie, komunikację miejską. Niedaleko inwestycji jest przecież metro, są autobusy.

W naszym budynku na poziomie -1 będzie kilkanaście miejsc do ładowania samochodów elektrycznych i liczymy, że z tego właśnie rozwiązania będą korzystać nasi klienci. Podpisaliśmy również porozumienie z firmą E.ON odnośnie do wyposażania budynku w tego typu rozwiązania mobilne oraz instalację fotowoltaiczną. Jak tę inwestycję przyjęli klienci? Przyjęli ją pozytywnie. Budowę rozpoczęliśmy miesiąc temu, a dziś 45 proc.mieszkań jest już sprzedanych. I nie mówimy wcale o tych najmniejszych lokalach.