Tak wynika z analiz sieciowej agencji Metrohouse. Licząc miesiąc do miesiąca, zmiany cen mieszkań używanych nie są już tak wielkie. - To pierwszy od wielu miesięcy okres, kiedy ceny mieszkań w analizowanych w raporcie miastach nieco zahamowały. Poza Gdańskiem ceny transakcyjne są albo tylko na nieznacznie wyższym poziomie niż przed miesiącem (Łódź, Poznań), albo nieco niższe (Wrocław, Kraków, Warszawa) - mówi Marcin Krasoń, ekspert Metrohouse. - Nadal jednak w Poznaniu i Gdańsku są najwyższe od chwili pierwszej publikacji niniejszego raportu. Nabywcy mieszkań coraz częściej przekonują się do atutów rynku wtórnego. Wystarczającymi argumentami stają się niemal dostępne od ręki lokale oraz zwykle niższe niż w przypadku nowych mieszkań koszty remontowe - podkreśla.

Dodaje, że wysokie ceny mieszkań sprawiają, ze wiele osób zadaje sobie pytanie, czy dziś jest dobry czas na zakup nieruchomości. - Na pewno z wysokich cen korzystają sprzedający, którzy nie są zbyt skłonni do negocjacji - podkreśla Marcin Jańczuk. - Negocjacje są nadal możliwe, choć w przypadku lokali wystawionych niedawno do sprzedaży, właściciele niechętnie zgadzają się na propozycje cenowe niższe niż oferowane stawki. Nie może to dziwić, ponieważ coraz częściej z lokalnych rynków docierają głosy o ograniczonej podaży mieszkań i niegasnącym popycie. Taki brak równowagi wpływa na decyzje sprzedających. Jednak rosnące ceny mają też inne, mniej pozytywne znaczenie dla rynku. Wyższe ceny oznaczają potrzebę zaciągnięcia większego kredytu. Nie każdy potencjalny nabywca jest przygotowany na takie rozwiązanie, co może w rezultacie skutkować wydłużaniem się czasu na decyzję o zakupie w nadziei na odwrócenie obecnego trendu. W takim przypadku rośnie zainteresowanie wynajmem - opowiada ekspert.

Największe wzrosty cen eksperci Metrohouse odnotowali w Poznaniu. - Nabywcy mieszkań w tym mieście płacą za mkw. na rynku wtórnym 6186 zł. Tym samym Poznań dołączył do grupy miast, w których cena za mkw. przekroczyła już 6000 zł - podaje Marcin Jańczuk. - Nowością w Poznaniu są dużo mniejsze metraże sprzedawanych ostatnio mieszkań. O ile jeszcze do niedawna przekraczały one dość istotnie 60 mkw., o tyle w nowych transakcjach nabywcy skupiali się na znacznie mniejszych mieszkaniach. We wrześniu średnia wyniosła „tylko" 51 mkw., co też niewątpliwie miało wpływ na kształtowanie się średniej ceny mkw. w naszym zestawieniu. Ceny mkw. mniejszych lokali są zwykle wyższe niż mieszkań 3-4 pokojowych - wyjaśnia.

Dodaje, że niewielkie wzrosty zauważalne są też w Gdańsku, który przyzwyczaił już nas do rosnących oczekiwań sprzedających. - 6640 za mkw. mieszkania w tym mieście to efekt dużego zainteresowania zakupami inwestycyjnymi, ale również coraz lepszego standardu mieszkań będących przedmiotem transakcji - wyjaśnia dyrektor Metrohouse. - Coraz lepsza koniunktura w gospodarce przekłada się również na lepsze nastroje nabywców mieszkań, którzy większą niż zwykle wagę przywiązują do lokalizacji i zmieniają mieszkania na większe, w nowszym budownictwie - zwraca uwagę.

W kolejnych dwóch miastach wahania cen nie przekroczyły 1 proc. - Zarówno w Łodzi, jak i Warszawie ceny wydają się stabilizować na pewnych poziomach, dając poszukującym mieszkania nadzieję na zakup wymarzonego lokalu bez większej potrzeby weryfikacji planów zakupowych - mówi Marcin Jańczuk. - W Łodzi za mkw. płacimy prawie 4000 zł (3970 zł), ale najbardziej zaskakujący jest fakt, że kupujemy tu coraz większe mieszkania. Obecna średnia to 60 m kw., choć zwykle łodzianie gustowali w dużo mniejszych powierzchniach. W Warszawie poziom 8300 zł za mkw. utrzymuje się już od kilku miesięcy. Wprawdzie ceny transakcyjne powyżej 10000 zł za mkw. przestały już dziwić kupujących, to najczęściej transakcje dokonywane są w przedziale cenowym 7000-8500 zł. Nadal też nie brakuje transakcji, gdzie cena jest niższa niż 6000 zł za mkw. W takim przedziale jest realizowana co ósma transakcja - mówi.

We Wrocławiu i Krakowie tym razem nabywcy kupowali tańsze mieszkania. - Za m kw. lokalu na rynku wtórnym w stolicy Dolnego Śląska płacimy 5905 zł. Jeżeli porównamy to z sytuacją sprzed roku, to widać, że ceny mieszkań w tym mieście są wyższe o ponad 5 proc. - mówi ekspert. - Tymczasem w Krakowie wielomiesięczne wzrosty cen zostały zakończone dopiero teraz, kiedy odnotowaliśmy korektę w postaci 3-proc. spadków. Nadal jednak poziomy cen bliskie 7000 zł za mkw. są jednymi z najwyższych w historii.

Patrz: Ceny mieszkań