Właściciele działki wnieśli skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie na bezczynność rady miasta. Chodziło o to, że w uchwalonym planie rada zobowiązała się do scalania i podziału określonych nieruchomości, ale nie podjęła żadnej uchwały w tej sprawie. Właściciele gruntów chcieli więc, by sąd ją do tego zobligował.
Tłumaczyli, że obowiązki w tym zakresie nakłada na nią art. 22 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Zgodnie z nim, jeżeli plan obejmuje obszary wymagające przeprowadzania scaleń i podziałów nieruchomości, rada gminy po jego uchwaleniu podejmuje uchwałę w tej sprawie. Taka uchwała powinna być podjęta niezwłocznie po uchwaleniu planu, a nawet na tej samej sesji rady, aby jak najszybciej umożliwić zagospodarowanie nieruchomości w sposób założony w planie.
W odpowiedzi na skargę burmistrz tej miejscowości wyjaśnił, że większość właścicieli gruntów nie jest zainteresowana tym, by miasto poczyniło kroki w tym kierunku.
Olsztyński WSA oddalił skargę. Jego zdaniem jest niezasadna, ponieważ samo wykreślenie na rysunku planu zagospodarowania przestrzennego linii przebiegu granic działek to za mało. Muszą być jeszcze w nim określone zasady scalania, o których mówi art. 102 ustawy o gospodarce nieruchomościami. Skoro zaś w tym konkretnym wypadku rada nie określiła zasad, to nie można zmusić jej do przeprowadzania scalenia.
Z dalszych zapisów planu dla tego terenu wynika bowiem, że zawiera on jedynie wskazania co do zasad kształtowania zabudowy działek, a nie scalania. Właściciele nieruchomości nie mogą więc zmusić rady miasta, by podjęła uchwałę, ani zarzucać jej bezczynności.