Dlatego w ofertach firm pojawiają się kolejne projekty w systemie condo, i to nie tylko w kurortach, ale też w dużych miastach.

Jak tłumaczy analityk jednego ze stołecznych deweloperów, klienci szukają alternatywy dla klasycznych rozwiązań inwestycyjnych typu lokaty czy fundusze. Łagodna polityka RPP, która zaowocowała najniższymi stopami procentowymi w historii, nie pozwala inwestorom osiągać satysfakcjonujących zysków na lokatach bankowych. Z kolei zmienność na rynkach kapitałowych powoduje odpływ inwestorów z giełdy. Np. WIG20 niedawno był notowany najniżej od sześciu lat. W efekcie zyskuje rynek nieruchomości inwestycyjnych.

To dobra wiadomość dla deweloperów. Ale niedoświadczonych inwestorów może czekać rozczarowanie. Czasem bowiem firmy obiecują zyski netto, czyli po odjęciu dodatkowych opłat na rzecz operatora obiektu, a czasem - zyski brutto.

W efekcie realna rentowność może być na niższym poziomie niż deklarowana, bo np. właściciel musi regulować czynsz lub wnosić inne opłaty. Poza tym sam poziom zysków u jednego dewelopera liczony jest od kwoty zakupu netto, a u innego od całości wyłożonej kwoty brutto. Warto sprawdzić te szczegóły przed zawarciem umowy.