Szantaże i żądanie pieniędzy
Spotkanie w samochodzie nagrane ukrytą kamerą i jedno żądanie: albo zapłacicie kilkaset tysięcy złotych, albo będziemy blokować budowę - to obrazek z filmu, który upublicznili deweloperzy. - Są takie stowarzyszenia, które wykorzystują argument troski o środowisko naturalne do wyłudzania pieniędzy. Inwestor musi zapłacić im kilkaset tysięcy złotych albo nieuczciwa organizacja włącza się do postępowań administracyjnych i przy pomocy odwołań blokuje budowę - tłumaczy Konrad Płochocki, dyrektor generalny Polskiego Związku Firm Deweloperskich.
Aktualizacja:
12.10.2016 17:19
Publikacja:
12.10.2016 17:19