Muszki owocówki są jedną z najbardziej uciążliwych letnich „plag”. Pojawiają się wszędzie tam, gdzie przechowujemy jedzenie, czy zostawiamy otwarte napoje.
Zespół naukowców z Kalifornijskiego Instytutu Technologii w czasopiśmie „Nature” opublikował wyniki badań, które obaliły to, co wiedzieliśmy dotychczas na temat tych owadów.
Badanie obejmowało tysiące eksperymentów przeprowadzonych w ciągu sześciu lat.
- Literatura naukowa poświęcona owadom szeroko opisuje CO2 jako uniwersalny atraktant - powiedział prof. Michael Dickinson, którego laboratorium przeprowadziło badanie. - Ale wiele artykułów przekonywało, że CO2 odstrasza muszki owocówki. Są one praktycznie jedynymi owadami, w przypadku których stwierdzono takie zjawisko - zaznaczył.
Według wyników badań, owady te jedzą drożdże, jednokomórkowy grzyb wytwarzający dwutlenek węgla w procesie fermentacji cukrów. - Drosophila melanogaster, standardowa muszka owocowa, ewoluowała, by jeść drożdże, które żyją w sfermentowanych owocach - powiedział prof. Dickinson. - Jest ona specjalistą od drożdży. Ewoluowała razem z ludźmi, aby żyć z teego, czego używamy do produkcji piwa i wina - podkreślił.
Dr van Breugel, który jest głównym autorem badań, wpadł na to, aby zacząć badania, gdy przeprowadzał inny eksperyment. Polegał on na umieszczeniu w tunelu, do którego wpuszczano dwutlenek węgla, komary i muchy. - Pomyślałem: Dlaczego nie umieścić tam też kilku muszek owocówek i zobaczyć, co zrobią? - powiedział dr van Breugel. - Po przeprowadzeniu eksperymentu odkryłem, że faktycznie wczołgały się przez rurę, w której emitowany był dwutlenek węgla. Po prostu się czołgały! - zaznaczył. Jak dodał naukowiec, „potwierdziło się, że dwutlenek węgla je przyciąga, a nie odpycha, więc uznał, że powinien to dokładniej zbadać".
W trakcie badania naukowcy odkryli również, że muszki wyszukują CO2, gdy są w stanie aktywnym, ale unikają go, gdy śpią lub poruszają się powoli ze względu na silny wiatr lub głód.