Pigułka o nazwie 11-beta-MNTDC przeszła pierwszą fazę badań klinicznych  udziałem 40 mężczyzn.

11-beta-MNTDC jest zmodyfikowaną postacią testosteronu, który zmniejsza produkcję plemników przy jednoczesnym zachowaniu takich cech jak głęboki głos, muskularna budowa ciała czy popęd seksualny. 

Przez miesiąc 30 mężczyzn przyjmowało 11-beta-MNTDC, a 10 - placebo.

Po 28 dniach eksperymentu u mężczyzn przyjmujących lek zauważono spadek produkcji nasienia.

Kilku uczestników badań klinicznych zgłaszało pewne działania uboczne specyfiku - zmęczenie, bóle głowy czy trądzik lub niewielkie osłabienie libido, ale żaden z nich nie zanotował poważnych zaburzeń.

Choć pierwsza faza badania miała wykazać, czy tabletki są bezpieczne - i ta zakończyła się pozytywnymi wnioskami, to naukowcy oceniają, że już wstępna faza badań wykazuje, iż 11-beta-MNTDC ma również potencjał jako męski środek antykoncepcyjny.

Naukowcy przyznają, że jak dotąd wyniki wstępnych badań są bardzo obiecujące, ale może minąć nawet 10 lat, zanim tabletka stanie się dostępna.