Thunberg, która latem 2018 roku rozpoczęła jednoosobowy strajk klimatyczny przed parlamentem Szwecji, zainspirowała miliony młodych osób na całym świecie do tzw. strajków klimatycznych - czyli protestów organizowanych w czasie zajęć szkolnych, których uczestnicy domagają się od polityków zdecydowanych działań na rzecz walki z klimatem.

Za swoją działalność Thunberg była w 2019 roku nominowana do Pokojowej Nagrody Nobla. "Time" uznał ją za Człowieka Roku 2019.

Teraz Thunberg tłumaczy, że choć ona i inni uczestnicy strajków klimatycznych nie mają żadnego interesu w zastrzeganiu nazwy ruchu, to jednak "musi to być zrobione", aby chronić ruch i samą Thunberg przed wykorzystywaniem jej nazwiska, czy nazwy ruchu zainicjowanego przez nią, niezgodnie z wartościami wyznawanymi przez jego uczestników.

Thunberg chce zastrzec również termin “Skolstrejk for klimatet”, czyli "Strajk klimatyczny" w języku szwedzkim. Takie słowa pojawiły się na transparencie, który miała ze sobą prowadząc w 2018 roku strajk przed parlamentem Szwecji.

"Moje nazwisko i #PiątkiDlaPrzyszłości są stale używane do celów komercyjnych bez wyrażenia zgody przez kogokolwiek. Jest to robione na potrzeby marketingu, sprzedawania produktów i zbierania pieniędzy w imieniu moim i ruchu" - napisała Thunberg na Instagramie.

Thunberg ogłosiła też, że wraz ze swoją rodziną założyła fundację, która została już zarejestrowana. Fundacja ma mieć charakter nonprofit, a jej celem ma być promowanie zrównoważonego rozwoju w zakresie "ekologii, klimatu i społeczeństwa".