Reklama

Życie bez lęku

44-letnia Amerykanka wskutek choroby w ogóle nie odczuwa lęku. Jej przypadek pomoże naukowcom w opracowaniu nowych terapii zaburzeń psychicznych

Publikacja: 17.12.2010 18:00

Życie bez lęku

Foto: Fotorzepa, Rob Robert Gardziński

Nie boi się węży ani pająków. Trwogi w niej nie wywołuje nawet nóż przystawiony do gardła. Nie mówiąc o oglądaniu horrorów czy wizycie w nawiedzonym domu. Osoba, o której mowa, nie jest zimnej krwi psychopatką, ani wyjątkowo odważnym bohaterem, który potrafi trzymać swoje emocje na wodzy. SM – w ten sposób Amerykanka jest znana opinii publicznej, prawdopodobnie od inicjałów swojego imienia i nazwiska – cierpi na bardzo rzadką genetyczną przypadłość: chorobę Urbacha-Wiethe'a. Wiąże się ona ze zniszczeniem jądra migdałowatego. To struktura mózgu, która – jak wskazuje przypadek kobiety – pełni istotną rolę w odczuwaniu przez człowieka strachu.

Przez ostatnie dwie dekady naukowcy z University of Iowa zajmowali się badaniem stanów emocjonalnych SM. Teraz wyniki swojej pracy publikują w „Current Biology”. Jak twierdzą, mogą one okazać się pomocne w stworzeniu nowych terapii zaburzeń lękowych, zwłaszcza zespołu stresu pourazowego (PTSD). Tylko w Stanach Zjednoczonych cierpi z tego powodu prawie 8 mln ludzi. Wśród nich znajdują się m.in. weterani wojenni.

– To niesamowite, że ona wciąż żyje – na temat przypadku 44 – latki mówi Justin Feinstein, główny autor badań. Jak tłumaczy, naturą strachu jest przetrwanie. Jądro migdałowate pomaga pozostać nam przy życiu, gdyż pod jego wpływem unikamy groźnych sytuacji, ludzi i obiektów. Ponieważ SM jest pozbawiona tego fragmentu tkanki mózgowej, nie posiada również zdolności wystrzegania się niebezpieczeństw. Wykazały to testy, którym poddali ją naukowcy.

Jeden z nich polegał na wizycie w sklepie zoologicznym, gdzie znajdowało się wiele egzotycznych zwierząt. Mimo że kobieta wielokrotnie powtarzała, że nienawidzi węży i pająków, to bez problemu zgodziła się potrzymać jednego z gadów. Mało tego, gładziła jego łuski i dotykała języka. – To jest super! – mówiła. Spodobało się jej na tyle, że trzeba ją było powstrzymywać, by nie zbliżała się do tarantuli. Mogłoby to bowiem skończyć się dla kobiety tragicznie.

Naukowcy spytali, jak to się stało, że chciała dotknąć czegoś, co było groźne i czego nienawidziła? – Ciekawość zwyciężyła – wyznała. Inną tego rodzaju historię opowiedział naukowcom 20 — letni syn SM (jest ona matką trójki dzieci). Kiedy jako chłopiec bawił się ze swoimi braćmi na podwórzu, zobaczył w pobliżu, na ulicy pełzającego węża. – Mama przybiegała, chwyciła go i wyrzuciła w trawę – wspomina.

Reklama
Reklama

Kiedy miała 30 lat, została napadnięta przez mężczyznę, który przystawił jej nóż do gardła. Spokojnie na niego spojrzała i powiedziała: — Jeśli zamierzasz mnie zabić, to najpierw musisz sobie poradzić z moimi aniołami (mówiąc to, miała na myśli kościelny chór, którego śpiew dochodził do miejsca zdarzenia). Napastnik ją puścił, a ona spacerkiem wróciła do domu.

Podczas jednego z eksperymentów naukowcy zaprosili SM do odwiedzenia tajemniczego domu. Mimo wysiłku włożonego w wystrój, w to, by był przerażający, podobnie jak pojawiające się znienacka upiory, wizyta nie zrobiła na Amerykance większego wrażenia. Śmiała się tylko i mówiła, że świetnie się bawi.

Czy kiedykolwiek w życiu się bała? Owszem, jako dziecko. Pamięta lęk przed ciemnością i przed warczącym dobermanem, który przydybał ja gdzieś na ulicy. Być może miało to miejsce jeszcze przed rozwojem choroby – podejrzewają naukowcy.

Poza tym SM wydaje się być zwykłą kobietą. Żyje samodzielnie. Jej inteligencja, pamięć i zdolności językowe są w normie. Z jednym małym wyjątkiem: ma problemy z dostrzeganiem strachu na twarzach innych ludzi.

Nie boi się węży ani pająków. Trwogi w niej nie wywołuje nawet nóż przystawiony do gardła. Nie mówiąc o oglądaniu horrorów czy wizycie w nawiedzonym domu. Osoba, o której mowa, nie jest zimnej krwi psychopatką, ani wyjątkowo odważnym bohaterem, który potrafi trzymać swoje emocje na wodzy. SM – w ten sposób Amerykanka jest znana opinii publicznej, prawdopodobnie od inicjałów swojego imienia i nazwiska – cierpi na bardzo rzadką genetyczną przypadłość: chorobę Urbacha-Wiethe'a. Wiąże się ona ze zniszczeniem jądra migdałowatego. To struktura mózgu, która – jak wskazuje przypadek kobiety – pełni istotną rolę w odczuwaniu przez człowieka strachu.

Pozostało jeszcze 82% artykułu
Reklama
Nauka
W jakim wieku czujemy się najbardziej nieszczęśliwi? Wyniki badań pokazują niepokojącą zmianę
Materiał Promocyjny
Sieci kampusowe – łączność skrojona dla firm
Nauka
Wyniszczające skutki długiego Covidu. Nowe badanie ujawnia ich skalę
Nauka
Jak bardzo prawdopodobna jest śmierć na skutek uderzenia asteroidy w Ziemię? Nowe badanie
Nauka
Co tak naprawdę wydarzyło się niemal 13 tys. lat temu? Naukowcy zbadali kontrowersyjną teorię
Materiał Promocyjny
Bieszczady to region, który wciąż zachowuje aurę dzikości i tajemniczości
Nauka
Dlaczego homo sapiens przetrwał, a neandertalczycy nie? Wyniki nowych badań
Materiał Promocyjny
Jak sfinansować rozwój w branży rolno-spożywczej?
Reklama
Reklama