Reklama

Śmierć na wściekliznę po przeszczepie

Przyczyną śmierci mężczyzny, który dwa tygodnie temu zmarł w szpitalu w stanie Maryland w USA, była wścieklizna. Rok wcześniej wszczepiono mu ją wraz z nerką
Śmierć na wściekliznę po przeszczepie

Foto: Fotorzepa, Roman Bosiacki Roman Bosiacki

Dawca narządu zmarł w 2011 roku w zakładzie opieki zdrowotnej na Florydzie. Nie podejrzewano, że przyczyną jego śmierci była wścieklizna, poza tym nigdy wcześniej nie zgłaszał on kontaktu ze zwierzęciem, które mogłoby być chore.

Reklama
Reklama

Ponieważ wścieklizna jest łatwo wyleczalna i rzadko zabija, żadne podejrzenie o tę chorobę nie pojawiło się przed pobraniem organów.

"W całych Stanach Zjednoczonych notuje się 2-3 przypadki wścieklizny rocznie" -  czytamy w komunikacie Centers for Disease Control and Prevention w Maryland. "Jeśli nie ma podejrzenia wścieklizny, rutynowe badania organizmu dawcy pod jej kątem nie są przeprowadzane".

Inni biorcy organów od tego samego dawcy, trzy osoby z Florydy, Georgii i Illinois, są obecnie badane na obecność tej choroby.

Reklama
Reklama

W 2004 roku miał miejsce podobny przypadek: dawca zaraził wścieklizną biorców, również w trzech stanach.

Dawcy narządów w USA przechodzą dokładne badania przesiewowe - fizykalne i laboratoryjne - aby upewnić się, czy nie są nosicielami chorób zakaźnych.

Rocznie w Stanach przeprowadza się około 17 tysięcy przeszczepów nerek. Ponad 50 procent pacjentów przechodzi przynajmniej jedną poważną infekcję w pierwszym roku po transplantacji.

Nauka
Samice tego gatunku mają poroże. Już wiadomo dlaczego. Zaskakująca funkcja
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Nauka
Rak a elektrownie jądrowe. Pierwsze takie badanie w XXI wieku wywołało falę komentarzy
Nauka
„Kolczasty smok” odkryty w Chinach. Dinozaur sprzed 125 mln lat zaskoczył badaczy
Nauka
Zespół BOAS u psów. Naukowcy z Cambridge sprawdzili rasy, które dotąd pomijano
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama