Z teorią tą nie zgadza się większość archeologów i historyków. Twierdzą oni, że egipskie piramidy zostały wzniesione za pomocą gigantycznych ramp i drewnianych żurawi, a do budowy użyto potężnych głazów transportowanych na ogromne odległości. Na tę różnicę między naukowcami zwraca uwagę serwis WielkaHistoria.pl.

Czytaj więcej

Ponad 17,2 mln zł na modernizację Polskiej Stacji Polarnej Hornsund. W tle zmiany klimatu

Francuski chemik i jego teoria o budowie egipskich piramid

Po raz pierwszy tezę o wznoszeniu egipskich piramid ze swego rodzaju betonu przedstawił w latach 70. XX wieku francuski chemik Joseph Davidovits. Na podstawie analizy próbek pobranych w konstrukcji stwierdził on, że na mieszankę stosowaną przez egipskich budowniczych składał się przede wszystkim sproszkowany wapień, a ponadto ziemia okrzemkowa, glina oraz węglan sodu i wapna.

Z teorią Francuza nie zgodzili się jednak inni naukowcy badający te same próbki. Nie znaleźli bowiem dowodów na to, że materiał ten jest pozostałością po jakiejkolwiek mieszance. Uzyskane przez nich wyniki badań wskazywały na grudki kamienia lub zaprawy.

Czytaj więcej

Oto wyniki nowych badań nad długowiecznością. Naukowcy odkryli nieznany mechanizm

Egipskie piramidy „odlewano” w drewnianych formach? 

Do teorii Davidovitsa powrócił jednak na początku XXI wieku belgijski profesor fizyki nuklearnej Guy Demortier. Jego zdaniem piramida nie mogła zostać wzniesiona przy użyciu ramp i żurawi. Wówczas bowiem – w trakcie budowy trwającej podobno maksymalnie trzydzieści lat – co minutę musiałby być umieszczany na właściwym miejscu jeden blok o objętości metra sześciennego. To natomiast, zdaniem Belga, było niemożliwe.

Demortier przeanalizował skład kamieni z piramidy Cheopsa. Wykorzystał do tego m.in. specjalistyczne prześwietlenia rentgenowskie oraz spektroskopię magnetyczną. Wykazał, że materiał budowlany w 85-92 proc. był złożony z wapienia. Dodał jednak, że inne cechy przebadanych próbek wyraźnie odróżniały je od jakiegokolwiek znanego wapienia z okolicznych kamieniołomów.

Tym samym belgijski fizyk zgodził się z tezą, według której piramidę „odlewano” w drewnianych formach. Te umieszczane miały być już na miejscu, każdorazowo na docelowej wysokości. Do wspomnianej tezy przychyla się również Michel Barsoum, materiałoznawca z amerykańskiego Drexel University.

Czytaj więcej

Tajemniczy grobowiec z dwoma antenami na Saharze. Naukowcy w końcu ustalili jego wiek

Archeolodzy i historycy nie zgadzają się z teoriami fizyków i chemików

Na razie jednak przeprowadzono niewiele eksperymentów mających potwierdzić lub obalić tę tezę, zauważa serwis WielkaHistoria.pl. Cytuje przy tym słowa Linna Hobbsa, materiałoznawcy z MIT: „Sam pomysł jest tak kontrowersyjny, że nie da się zabezpieczyć grantów i trudno nawet uzyskać recenzje naukowe publikacji na jego temat”.

Zdecydowana większość badaczy, w tym przede wszystkim archeolodzy i historycy, odrzuca jednak teorię o „odlewaniu” piramidy w drewnianych formach i staje po stronie klasycznej interpretacji z rampami i żurawiami. Naukowcy zwracają przy tym uwagę, że fizycy i chemicy  w swoich badaniach wykorzystali niewielką liczbę próbek z bliżej nieokreślonych miejsc piramidy.