Ten organ słynnego filozofa od dawna nie istnieje, podobnie jak mózgi innych geniuszy, których wydała ludzkość. Ale naukowcy wciąż mierzą się z pytaniem, czy w budowie mózgów najwybitniejszych ludzi jest coś szczególnego, czego nie mają mniej uzdolnione osoby. Czy to „coś" ma związek z kształtem, a może z objętością tego organu?

Pytanie to nieustannie powraca w nauce. Na przykład po śmierci Alberta Einsteina w 1955 r. patolog Thomas Harvey przeprowadził sekcję zwłok uczonego i oddzielił mózg w nadziei, że w przyszłości naukowcy będą mogli odkryć sekrety jego geniuszu. Harvey przekazał próbki naukowcom i uczestniczył w badaniach, których wyniki zostały opublikowane w 1999 r. w magazynie „The Lancet". Wykazały one, że pewien rejon mózgu – płat ciemieniowy – był o 15 proc. większy niż przeciętnie. Jest on ważny dla rozumienia matematyki, języka i relacji przestrzennych.

Tym razem obiektem badań jest Kartezjusz (René Descartes) – filozof, fizyk i matematyk, autor „Rozprawy o metodzie", z której pochodzi słynne stwierdzenie: „Cogito ergo sum" – „Myślę, więc jestem". To jeden z najwybitniejszych uczonych XVII wieku, uznawany jest za ojca filozofii nowożytnej. Zmarł w 1650 r. w Sztokholmie. Jego mózg dawno zaginął, ale pozostała czaszka przechowywana w Muzeum Historii Naturalnej w Paryżu.

Właśnie tę czaszkę wykorzystują teraz badacze. Poddano ją analizie antropologicznej, a o jej wynikach poinformował artykuł zamieszczony w „Journal of the Neurological Sciences". – Szczególnie ważne było to, aby wykonać tzw. medyczny skan czaszki. Obraz jej wewnętrznej powierzchni posłużył jako podstawa do trójwymiarowej rekonstrukcji mózgu – wyjaśnia dr Philippe Charlier, światowej sławy antropolog, paleopatolog i lekarz specjalizujący się w medycynie sądowej z Hôpital Universitaire Raymond Poincaré.

Jego „pacjentami" były między innymi takie postacie historyczne, jak Agnes Sorel – XV-wieczna metresa króla Francji Karola VII, Diane de Poitiers – najbardziej wpływowa XVI-wieczna faworyta króla Francji Henryka II Walezjusza, królowie Henryk IV i Ryszard Lwie Serce. A teraz dr Charlier zajmuje się Kartezjuszem.

– Mózg w miarę rozwoju odciska swój kształt na wewnętrznej stronie czaszki, kształtuje też podstawę czaszki. Udało nam się uzyskać trójwymiarowy wewnętrzny obraz puszki mózgowej, opon mózgowych i naczyń krwionośnych – mówi dr Charlier.

Rezultat nie jest zaskakujący – badacze nie dopatrzyli się w tym mózgu niczego szczególnego, przy czym diagnozę postawiono po porównaniu mózgu Kartezjusza ze 102 innymi przechowywanymi w szpitalnej kolekcji.

– Jedyna anomalia, jaką zaobserwowaliśmy, to spora asymetria w jednym z tak zwanych pól Brodmanna (wyróżnione w 1909 r. obszary kory mózgu u człowieka i naczelnych), które ma udział w orientacji przestrzennej i mowie artykułowanej – podkreśla badacz.

Jednak jego zdaniem nie może być mowy o łączeniu tej szczególnej cechy anatomicznej z geniuszem Kartezjusza.

Autopromocja
LOGISTYKA.RP.PL

Branża, która napędza polską gospodarkę

CZYTAJ WIĘCEJ

– Jest natomiast interesujące, że ta asymetria wystąpiła u człowieka, który wykazywał szczególne upodobanie do uprawiania filozofii i w ogóle badań naukowych, ale to niczego nie przesądza – zauważa dr Philippe Charlier.

Podczas drobiazgowych badań czaszki Kartezjusza (o ich wynikach poinformował prestiżowy „The Lancet") udało się wykryć ślad osteomy – kostniaka, nowotworu kości. Ten guz mógł powodować częste i silne bóle zatok i głowy. Mógł być też powodem wyczerpania filozofa pod koniec życia.

masz pytanie, wyślij e-mail do autora: k.kowalski@rp.pl