Testy przejdzie każdy medalista olimpijski. Przebadana zostanie ponad połowa wszystkich zawodników biorących udział w imprezie. Zbieraniem próbek będzie się zajmowało ponad

1000 osób. Do analizy próbek zatrudnionych zostanie

150 specjalistów od dopingu z wielu krajów świata. Badaniami będzie kierował prof. David Cowan z King's College w Londynie.

– Obiecuję superszybkie i supertajne technologie do wykrywania stosowania zakazanych substancji – oświadczył prof. Cowan.

Wszystkie negatywne wyniki będą znane w ciągu 24 godzin, pozytywne w ciągu 48, z wyjątkiem testu na użycie erytropoetyny (EPO), który potrwa 72 godz.

Prof. Cowan ostrzega, że sportowcy, którzy spróbują sądownie kwestionować wyniki testów, będą tracić czas.

– Próby podważania naszych wyników nic nie dadzą. Będziemy szybcy, czujni i skuteczni. I będziemy mieć rację.

Danych o środkach dopingujących, także tych, które w tej chwili są opracowywane, dostarczyła Światowa Agencja Antydopingowa (WADA). Laboratorium antydopingowe jest sponsorowane przez firmę farmaceutyczną. Zostało wyposażone w sprzęt i odczynniki przez GlaxoSmithKline. Sir Andrew Witty, prezes koncernu, uważa, że sponsorowanie laboratorium nie rodzi konfliktu interesów, gdyż firma nie będzie miała wpływu na testy.

bbc