Wyprawa „Sekstant Expedition Lodowe Krainy 2014" to projekt żeglarski, którego założeniem jest eksploracja trasy Islandia – Grenlandia – Jan Mayen – Spitsbergen.
To kontynuacja wyprawy „Rosyjska Arktyka 2013", w czasie której pobito polski rekord żeglugi jachtem na północ. Do rekordu światowego zabrakło tylko 8 mil, dlatego jednym z celów tegorocznego przedsięwzięcia jest próba jego pobicia. Wszystko zależy od kapryśnej sytuacji lodowej okolic podbiegunowych.
„Islandzki Horn" leży na charakterystycznym grzebieniu, którym od północnego zachodu zakończona jest wyspa. Jeszcze w latach 60. ubiegłego wieku, gdy pola lodowe nawet latem sięgały praktycznie północnych brzegów Islandii, opłynięcie tego przylądka stanowiło nie lada wyczyn.
Wyprawa odbywa się na sprawdzonym w lodach Arktyki stalowym jachcie typu rigel „Barlovento II". Ze względu na długość trasy rejs podzielono na dwu- i trzytygodniowe etapy, które na zmianę prowadzi czterech kapitanów. Biorą w nim udział również studenci, prawnicy, wykładowcy i lekarze. „Lodowe Krainy" to jednak nie tylko żegluga w surowych rejonach arktycznych. Uczestnicy mają możliwość pływania kajakami pomiędzy krami, wspinaczki na góry lodowe, spotkań z rdzenną ludnością w inuickich wioskach. Dla etapów startujących i kończących rejs w Islandii zaplanowano także etapy offroadowe.
Szczytowy etap wyprawy skupi się na archipelagu Svalbard. Nie ograniczy się jednak do samego Spitsbergenu. Żeglarze eksplorować będą cały archipelag, a zwłaszcza Ziemię Północno-Wschodnią i wschodnią część wysp w ponad 80 proc. pokrytą lodem.
– Chcemy popłynąć tam, gdzie zwykle nie pojawiają się polskie jachty. Nad oklepane szlagiery turystyczne przedkładamy unikalne miejsca, takie jak Austefonna, gdzie z pionowego czoła lodowca ciągnącego się ponad 20 mil spływają majestatyczne wodospady – mówi kapitan Sodkiewicz, główny organizator i pomysłodawca wyprawy.
Kapitan Sodkiewicz poprowadzi dwa etapy (IV i V) rejsu. Jachtem dowodzą również kpt. Dariusz Zuber, prowadzący etapy I i II, których celem było przeprowadzenie jachtu z Polski do Islandii, kpt. Tomasz Kulawik odpowiedzialny za trwający właśnie III, grenlandzki, oraz VI etap wyprawy, a także kpt. Tomasz Adamczyk, pod którego dowództwem jacht wróci do Polski. Koszty rozpoczętej w czerwcu w Gdyni wyprawy pokryli sami uczestnicy. Do Polski żeglarze wrócą późną jesienią.