Pod domem Turner w Küsnacht, w Szwajcarii, od rana w czwartek zbierają się osoby chcące oddać hołd legendzie światowej muzyki, która od blisko trzech dekad mieszkała w tym szwajcarskim miasteczku.
24 maja, w wieku 83 lat, artystka zmarła w Küsnacht po latach kłopotów ze zdrowiem.
Malownicze miasteczko, w którym mieszkała piosenkarka, znajduje się nad Jeziorem Zuryskim.
Czytaj więcej
Tina Turner, jedna z największych gwiazd pop, zmarła po długiej chorobie w swoim domu w Küsnacht niedaleko Zurychu w Szwajcarii. Miała 83 lata.
Przed domem Turner od rana zostawiane są kwiaty i zapalane świeczki oraz znicze.
- Kiedy nas mijała zawsze się uśmiechała, mogła czuć, że się na nią patrzymy, ale była zawsze bardzo dyskretna - wspomina Christine, mieszkanka Küsnacht.
- Wszyscy ją kochali. Dorastałam z Tiną Turner i dla mnie była zawsze wspaniałą kobietą, która dużo wycierpiała, ze względu na ciosy, jakie zadało jej życie, ale była absolutnie kimś, kogo moglibyśmy podziwiać - dodaje.
Pokazywała się w mieście, była bardzo lubiana
Turner przeniosła się do Szwajcarii ze swoim wieloletnim partnerem, Erwinem Bachem, w 1995 roku. W 2013 roku, po wyjściu za mąż za Bacha, została obywatelką Szwajcarii i zrzekła się obywatelstwa USA.
- Była częścią mojego życia przez ponad 35 lat, była dobrą sąsiadką, pokazywała się w mieście, była bardzo lubiana - wspomina Turner inny mieszkaniec Küsnacht, Kosta.
Pod tabliczką na bramie do rezydencji Turner, na której umieszczono informację, by nie dostarczać żadnych przesyłek przed południem, Kosta zostawił karteczkę z jedną różą.
"Sądzę, że dziś można pokazać się tu wcześniej. Dziękuję i do zobaczenia Tina. Byłaś po prostu najlepsza" - napisał na kartce (ostatnie słowa to nawiązanie do hitu Turner, piosenki "The Best".