Czytaj więcej

Nie żyje legendarny gitarzysta Jeff Beck

Z kolei ostatni album pod nazwiskiem nagrał w duecie z Johnnym Deppem. Beck odnalazł bratnią duszę w aktorze-gitarzyście, gdy poznali się w 2016 roku. Szybko połączyły ich samochody i gitary, a większość czasu spędzali, próbując się nawzajem rozśmieszać. Jednocześnie Beck zaczął doceniać umiejętności Deppa w pisaniu piosenek i jego słuch muzyczny. Talent aktora i chemia między nimi w końcu przekonały Becka, że powinni nagrać razem album.

Żartowaliśmy, że znów czujemy się jak osiemnastolatkowie, więc taki wybraliśmy tytuł płyty

Jeff Beck o albumie "18"

Depp przystał na propozycję gitarzysty i w 2019 roku rozpoczęli pracę. W ciągu kolejnych trzech lat zarejestrowali zarówno utwory Deppa, jak i szeroki wachlarz coverów - od utworów celtyckich, przez piosenki z wytwórni Motown, po numery The Beach Boys i Killing Joke. W 2020 roku, w czasie pandemii, dali przedsmak swojej współpracy, prezentując bardzo pasującą do ówczesnej sytuacji swoją wersję "Isolation" Johna Lennona.

Składający się z 13 utworów wspólny album duetu, zatytułowany "18" ukazał się 15 lipca 2022.

- Kiedy Johnny i ja zaczęliśmy grać razem, to naprawdę rozpaliło naszego młodzieńczego ducha i kreatywność. Żartowaliśmy, że znów czujemy się jak osiemnastolatkowie, więc taki wybraliśmy tytuł płyty - wyjaśniał Beck.

Teraz po śmierci muzyka ukazało się oświadczenie: „W imieniu jego rodziny z głębokim smutkiem dzielimy się wiadomością o odejściu Jeffa Becka. Po nagłym zachorowaniu na bakteryjne zapalenie opon mózgowych, wczoraj spokojnie odszedł” - czytamy w oświadczeniu jego rzecznika.