Duzi inwestorzy posiadający akcje Facebooka zgłosili wniosek o odwołanie Marka Zuckerberga ze stanowiska szefa firmy. Wśród domagających się odwołania Zuckerberga są stanowe fundusze z Illinois, Nowego Jorku, Pensylwanii i Rhode Island. Dla Marka Zuckerberga ten wniosek to z jednej strony drobny problem (Zuckerberg ma większość w swojej firmie), ale z drugiej poważny problem wizerunkowy.

Czytaj także: Facebook przyznaje, ze skradziono dane 29 mln uzytkowników

Propozycja inwestorów jest więc w dużej mierze symboliczna, ale pojawia się w momencie, w którym Facebook zmaga się z problemami wynikającymi z konsekwencji ataku na swoich użytkowników, a wokół firmy narastają pytania na temat zarządzania nią.

- Potrzebujemy wyspecjalizowanej rady Facebooka, by poważnie zaangażować się w radzenie sobie z realnymi zagrożeniami – dla reputacji, regulacjami i ryzykiem dla naszej demokracji, mającymi wpływ na firmę, jej udziałowców, a ostatecznie ciężko zarobione emerytury tysięcy nowojorskich pracowników – powiedział CNBC rewizor Nowego Jorku Scott Stringer.

- Niezależny zarząd jest niezbędny, by wyprowadzić Facebooka z tego bałaganu i odnowić zaufanie Amerykanów i inwestorów – dodał Stringer.

Podobne wnioski składane były już w przeszłości, ale bez sukcesu. Obecna będzie głosowana na walnym zgromadzeniu w przyszłym roku.

Facebook odmawia komentarzy.