Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie uprawnienia ma minister aktywów państwowych wobec nowego, amerykańskiego właściciela TVN.
  • Dlaczego powiązania nowego właściciela TVN z Donaldem Trumpem budzą obawy o niezależność mediów.
  • W jakim scenariuszu resort może nakazać nowemu właścicielowi sprzedaż akcji polskiej stacji.
  • Na czym polega potencjalna luka prawna, która może utrudnić rządową interwencję.

Od wtorku na nowojorskiej giełdzie NYSE notowana jest grupa Skydance, do której należą – jak na razie – wszystkie spółki kontrolowane wcześniej przez koncerny. Drugiego dnia notowań kurs koncernu, którego kapitalizacja wynosi ponad 43 mld dol., spadał o 8 proc. Główną obawą inwestorów jest pokaźny dług sięgający 80 mld dol. i potencjalnie trudne w realizacji obietnice zaoszczędzenia 6 mld dol. 

Minister aktywów państwowych zapowiada kontrolę 

Na czele Skydance stanął David Ellison, dotychczasowy prezes Paramount Skydance, prywatnie syn założyciela informatycznej grupy Oracle. Pierwszego dnia miał powiedzieć pracownikom, że grupę czekają trudne decyzje, ale że jej celem jest rozwój. Ellisonowie uważani są za zwolenników Donalda Trumpa, prezydenta Stanów Zjednoczonych. Ponieważ Donald Trump dzieli media na te, które dadzą się lubić i te, których nie wpuszcza do Białego Domu, wokół transakcji narosło napięcie. W USA wymuszono na Ellisonach zobowiązanie do stworzenia rady nadzorującej niezależność stacji CNN i CBS. W Polsce na razie o niej nie słychać.

W Polsce do WBD należy grupa telewizyjna TVN, a za jej pośrednictwem także 32-proc. pakiet akcji Canal+ Polska. Z kolei do Paramount Skydance – połowa udziałów w Universal International Pictures, jednego z największych dystrybutorów filmów kinowych działającego w Europie, i część udziałów w platformie streamingowej SkyShowtime.

Czytaj więcej

Paramount i Warner Bros. połączone. Powstał nowy hollywoodzki gigant

Z powodów politycznych opinię publiczną najbardziej interesuje to, co stanie się teraz z TVN. W 2024 r. stacja (i kilka innych firm) zostały wpisane przez rząd na listę podmiotów podlegających ochronie, stanowiącą załącznik do przepisów wykonawczych ustawy o ochronie inwestycji z 2015 r. – Nie chcemy, aby firmy prywatne znalazły się w rękach wrogów państwa polskiego – mówił wtedy premier Donald Tusk uzasadniając decyzję rządu.– Decyzje są zgodne i z konstytucją, z prawem polskim i prawem europejskim – zapewniał.

TVN był wtedy formalnie wystawiony na sprzedaż, a media informowały, że stacją interesuje się węgierski przedsiębiorca kojarzony z ówczesnym prawicowym premierem tego kraju Victorem Orbanem.

Zgodnie ze znowelizowanym rozporządzeniem, tzw. organem kontroli w przypadku TVN jest minister aktywów państwowych. Funkcję tę pełni obecnie Wojciech Balczun. To do niego będzie należeć decyzja, w jaki sposób odnieść się do zmiany właścicielskiej w TVN.

W dniu, w którym Skydance trafił na NYSE resort aktywów rozesłał do mediów, w tym do naszej redakcji, opis procedury, którą wdroży MAP.

Minister Wojciech Balczun może nakazać sprzedaż TVN. Czy będą chętni? 

Z opisu wynika, że resort będzie działać w trybie „ex post”, czyli zareaguje dopiero na zawiadomienie o zmianie podmiotu pośrednio dominującego wobec telewizyjnej grupy. Pośrednim, bo – jak ujawnił w 2025 r. przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji – drabinka powiązań między WBD a TVN jest długa, a bezpośrednim udziałowcem stacji TVN jest zarejestrowana w Holandii spółka Discovery Communications Benelux.

Według Przemysława Kuka, rzecznika MAP, według stanu na 7 października, resort takiego pisma od Skydance nie otrzymał. Wojciech Balczun w rozmowie z Kanałem Zero zapowiedział, że procedura, którą przeprowadzi resort „będzie absolutnie merytoryczna, obiektywna” i „wynikająca z obowiązku ustawowego i nic więcej”.

Zgodnie z wtorkową korespondencją z MAP, minister, jako organ kontroli, będzie zobowiązany do przeprowadzenia postępowania administracyjnego w celu weryfikacji „wpływu dokonanej transakcji na bezpieczeństwo lub porządek publiczny w Polsce”. Czas na przeprowadzenie tego: 90 dni od daty otrzymania zawiadomienia.

Postępowanie administracyjne może zakończyć się decyzją pozytywną dla Skydance lub negatywną. W tym drugim przypadku resort może nakazać zbycie akcji spółki TVN.

Nakazanie sprzedaży stacji ma sens, gdy są podmioty nią zainteresowane. Poprzednio otwarcie taką intencję wyrażał Michał Sołowow, jeden z najbogatszych Polaków. Obecnie, jak powiedziała osoba zbliżona do miliardera, „takiego tematu nie ma”. Wśród podmiotów starających się o przejęcie była także Wirtualna Polska Holding w konsorcjum z innymi podmiotami, a także inwestorzy zagraniczni z Grecji, Włoch i wspomnianych Węgier.

W ostatnich latach niektóre spółki z listy podmiotów pod ochroną (Emitel, Hawe Telekom) zmieniały właścicieli. Ale brakuje dowodów na to, że ewentualne weto może zadziałać. To stawia MAP w jeszcze trudniejszej sytuacji wobec skrajnych oczekiwań polityków i mediów.

Dziennikarze mają obawy, politycy PiS nadzieję 

Organizacja Reporterzy bez Granic uważa, że przejęcie Warner Bros. przez Paramount może zagrozić niezależności stacji TVN24 i apelowała do Komisji Europejskiej, gdy ta podejmowała decyzję ws. fuzji w Europie, by postawiła dodatkowe warunki.  Z kolei Towarzystwo Dziennikarskie zaapelowało w poniedziałek do „właścicieli i zarządu TVN”, aby doprowadzili do powołania rady ds. niezależności redakcyjnej na wzór tych, które mają powstać w amerykańskich stacjach CNN i CBS także w TVN.

Według Romana Giertycha, prawnika i posła wybranego z listy Koalicji Obywatelskiej, do czasu zakończenia procedury przez MAP, Skydance nie może zmienić władz w TVN.

Politycy PiS, którzy jeszcze kilka lat temu chcieli wyjąć TVN spod wpływu amerykańskiego właściciela wprowadzając odpowiednie przepisy (tzw. „Lex TVN”), w obecnej sytuacji geopolitycznej, z republikańskim Donaldem Trumpem u władzy w Stanach Zjednoczonych, nie chcą ingerencji koalicji rządzącej w transakcję i podważają zasadność działań MAP.

– Czekamy na czarne ekrany w mediach. W końcu rząd chce ingerować w kwestie właścicielskie TVN – ironizuje Janusz Cieszyński, b. minister cyfryzacji.

„Czy ja dobrze rozumiem, że rząd D. Tuska twierdzi, że zmiana zarządów i rady nadzorczej w TVN byłaby nieważna bez uprzedniej jego zgody? Słowem, Tusk rości sobie prawo do decyzji o tym, kto może zarządzać TVN, a kto nie. W jakim świetle to stawia dziennikarzy tej telewizji?” – pytał na X Marcin Przydacz z kancelarii prezydenta Karola Nawrockiego.

Zmiana właściciela TVN zagraża porządkowi Polski?

Jeden ze scenariuszy mówi, że gdy MAP wyda negatywną decyzję, wybuchnie spór prawny. Ku takiej tezie od ponad roku skłania się Michał Czarnik, partner zarządzający w CW Legal i b. członek rady nadzorczej CPK za rządu PiS. „TVN znalazł się na liście jako… firma świadcząca usługi telekomunikacyjne i tylko taką działalność może być oceniana. Więc wszelkie ewentualne próby blokowania tej transakcji na polskim rynku w związku z jego działalnością jako stacja telewizyjna będą po prostu niezgodne z prawem i oczywiście do łatwego podważenia” – napisał Czarnik na X.

Zdaniem różnych komentatorów, problematyczne może być udowodnienie, że zmiana jednego amerykańskiego inwestora na drugiego amerykańskiego inwestora zagraża porządkowi państwa.

„Obecnie rząd będzie musiał rozważyć, czy przejęcie spółki TVN przez firmę wprost powiązaną z przedstawicielami administracji amerykańskiej, która oficjalnie określa Putina swoim przyjacielem i prezydentem USA, który zdjęcie ze spotkania z Putinem wiesza w Białym Domu stanowi niebezpieczeństwo czy nie dla Polski” – napisał Roman Giertych na platformie Elona Muska.