Elon Musk dopiął swego – po długich miesiącach niepewności przejął popularny serwis społecznościowy Twitter i tak jak zapowiedział, momentalnie zaczął redukować załogę. Na pierwszy rzut poszedł cały zarząd firmy – stanowiska stracili dyrektor generalny Parag Agrawal, dyrektor finansowy Ned Segal i dyrektorka do spraw prawnych Vijaya Gadde.

Czytaj więcej

Elon Musk przejął Twittera i zaczął zwalniać. „Ptak został uwolniony”

Była już kadra kierownicza może liczyć na sowite odprawy i odkupienie akcji dzięki zapisom w umowach. Jak pisze Business Insider Polska, dyrektorzy Twittera zgarną z tego tytułu łącznie 88 mln dol. – będą to prawdopodobnie jedne z największych wypłat, jakie kiedykolwiek dostali.

Najwięcej otrzymać ma Parag Agrawal – aż 38 mln 700 tys. dol., m.in. dlatego, że całość jego akcji zostanie nabyta w chwili zwolnienia. Do kieszeni dyrektora finansowego Neda Segala ma z kolei wpłynąć 25 mln 400 tys. dol. Dyrektorka ds. prawnych Vijaya Gadde dostanie 12 mln 500 tys. dol., natomiast szefowa działu obsługi klienta Sarah Sarah Personette – jeśli także zostanie zwolniona –otrzyma 11 mln 200 tys. dol.

Czytaj więcej

Elon Musk zwolni 75 proc. pracowników Twittera. Zastąpi ludzi algorytmami?

To nie koniec zwolnień, jakie zapowiedział Musk. Nowy właściciel Twittera ogłosił wcześniej, że pod jego kierownictwem pracę straci aż 75 proc. załogi.