Reklama

Wojna naprawdę nie kończy się nigdy

Javier Cercas opowiada porywającą historię o sile literatury, zbrodni i przebaczeniu

Aktualizacja: 03.08.2010 20:23 Publikacja: 02.08.2010 02:10

Wojna naprawdę nie kończy się nigdy

Foto: ROL

Izaak Babel twierdził, że żaden sztylet nie wchodzi w serce tak głęboko, jak dobrze postawiona kropka. To dlatego „Prędkość światła” jest tak niebezpieczna. Powieść Javiera Cercasa należy do najbardziej dojmujących i najpiękniejszych książek, jakie przeczytałem w ostatnich latach. Nie sposób się od niej uwolnić.

[wyimek] [link=http://empik.rp.pl/predkosc-swiatla-cercas-javier,prod58260080,ksiazka-p]Zobacz na Empik.rp.pl[/link][/wyimek]

Z pozoru [link=http://empik.rp.pl/predkosc-swiatla-cercas-javier,prod58260080,ksiazka-p]„Prędkość światła”[/link] to książka autobiograficzna. [link=http://empik.rp.pl/predkosc-swiatla-cercas-javier,prod58260080,ksiazka-p]Javier Cercas[/link], jeden z najlepszych i najpopularniejszych hiszpańskich prozaików, który kilka lat temu zasłynął powieścią [link=http://empik.rp.pl/zolnierze-spod-salaminy-cercas-javier,105791,ksiazka-p]„Żołnierze spod Salaminy”[/link], opisuje autentyczne wydarzenia ze swego życia, ale co chwila myli tropy. Miesza prawdę z… prawdziwym zmyśleniem. Mówi więc o tym, co się wprawdzie nie zdarzyło, ale przecież mogło (a czasem nawet powinno) wydarzyć. Zacierając granicę między rzeczywistością a fikcją wciąga czytelnika w ryzykowną i fascynującą grę.

[link=http://empik.rp.pl/predkosc-swiatla-cercas-javier,prod58260080,ksiazka-p]„Prędkość światła”[/link] to opowieść o przyjaźni początkującego pisarza z Barcelony z weteranem wojny wietnamskiej Rodneyem Falkiem. Mężczyźni spotkali się w Stanach Zjednoczonych na uniwersytecie w Urbanie. Pod koniec lat 80. prowadzili tam zajęcia na wydziale języka hiszpańskiego. Po pracy, przy kufelku, rozmawiali o literaturze. Falk opowiadał o ulubionych autorach: za najzdolniejszego prozaika XX wieku uważał Fitzgeralda, a Hemingwaya darzył największym szacunkiem. Z przyjacielem dzielił się przemyśleniami o pisarskiej profesji. Pisarz – twierdził – rzuca światło na to, czego inni nie widzą bądź ze strachu nie chcą dostrzec. Bo trzeba być naprawdę twardym, aby – poznawszy prawdę – nie uciec, nie oszaleć. Zwykli śmiertelnicy cierpią z powodu rzeczywistości. Pisarz zmienia ją w sens i piękno, które – dopóki nie złamie pióra – służą mu za tarczę. Później staje się bezbronny…

Pewnego dnia Falk nie przyszedł na zajęcia. Przepadł bez śladu. Pisarz rozpoczął śledztwo, które doprowadziło go do niewielkiej wietnamskiej wioski leżącej w sielskim krajobrazie nad rzeką Kinh. Co się tam wydarzyło w czasie amerykańskiej interwencji? I dlaczego dla Rodneya wojna nigdy się nie skończyła? Demony, które na swych symbolicznych grafikach pokazał Goya, otoczyły weterana ciasnym kręgiem.

Reklama
Reklama

Cercas przeplata historię żołnierza Falka z opowieścią o prozaiku, którego niszczy sukces. Mówi o cienkiej linii oddzielającej szaleństwo od rozumu, życie od śmierci, miłość od pogardy. Tę linię przekracza żołnierz marines, który w słoneczny dzień wchodzi do wioski zamieszkanej przez starców, kobiety i dzieci. I przekracza ją pisarz, który – zakochany w sobie – sprowadza na rodzinę śmierć. Później może uczynić tylko jedno – napisać o nich i dla nich, tak by pozostali żywi choćby tylko na kartkach książki. Rodneya, któremu kiedyś nie potrafił współczuć i przebaczyć, nazwie w niej „moim bliźnim, moim bratem”.

W finale przyznaje: „Tylko pisanie wydobyło mnie z podziemi na otwartą przestrzeń i pozwoliło mi podróżować z prędkością większą niż światło i odzyskać część tego, co utraciłem podczas głośnego upadku”. Tą powieścią Cercas złożył literaturze wspaniały hołd.

Literatura
Gustaw Herling-Grudziński krytycznie o Mrożku, Wajdzie i Wałęsie
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Literatura
Czego nie chciał opowiedzieć Milan Kundera
Literatura
Platon, Hemingway i Szekspir wyrzucani z listy lektur w USA
Literatura
Sonia Draga: Bez księgarń zubożejemy wszyscy
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama