Rosyjska szczepionka, opracowana przez naukowców z Moskiewskiego Instytutu Gamaleja, została zatwierdzona do użycia po mniej niż dwóch miesiącach testów na ludziach - poinformował 11 sierpnia prezydent Rosji Władimir Putin.

Putin zapewnił, że szczepionka jest bezpieczna - dodał, że podano ją już jednej z jego córek.

- Szczepienie milionów, jeśli nie miliardów, może być groźne, jeśli dojdzie do niego za wcześnie ponieważ zniszczy to akceptację dla szczepień jeśli coś pójdzie źle, dlatego jestem bardzo sceptyczny co do tego, co dzieje się w Rosji - powiedział Spahn na antenie radia nadawcy Deutschlandfunk.

- Byłbym zadowolony, gdybyśmy mieli (...) dobrą szczepionkę, ale - bazując na tym co wiemy, a mamy zasadniczy problem, ponieważ Rosjanie nie mówią nam wiele - ta (szczepionka) nie została odpowiednio przetestowana - dodał Spahn.

Szef resortu zdrowia Niemiec stwierdził, że jest kluczowe - nawet w czasie pandemii, aby przeprowadzić odpowiednie badania i testy oraz upublicznić ich wyniki, aby zbudować zaufanie do szczepionki.

- Nie chodzi o to, by być w jakikolwiek sposób pierwszym - chodzi o (opracowanie) efektywnej, przetestowanej, a więc i bezpiecznej szczepionki - podkreślił niemiecki minister pytany o szczepionkę z Rosji.

Putin zapewnia, że szczepionka opracowana w Rosji jest całkowicie bezpieczna. Rosyjscy urzędnicy zapowiadają, że będzie ona podawana pracownikom rosyjskiej ochrony zdrowia, potem nauczycielom. Szczepienia będą dobrowolne, mają rozpocząć się we wrześniu. Masowe szczepienia przeciw COVID-19 mają rozpocząć się w Rosji w październiku.