Od początku epidemii SARS-CoV-2 w Holandii testy wykazały obecność nowego koronawirusa u 111 626 osób. W ciągu ostatniej doby stwierdzono 2 995 przypadków, co jest najwyższym dziennym przyrostem. Poprzedni rekordowy wzrost (2 777) odnotowano w piątek. Informując o rozwoju epidemii, w ciągu ostatnich siedmiu dni holenderskie media mogły sześć razy używać frazy "nowy rekordowy poziom dobowej liczby zakażeń".
Jak poinformował Krajowy Instytut Zdrowia Publicznego (RIVM), w ciągu doby zmarło 8 osób zakażonych koronawirusem. W sumie liczba ofiar COVID-19 w Holandii wynosi 6 374.
Liczba hospitalizowanych z powodu wirusa wzrosła 25 dzień z rzędu i wynosi 617. Służby medyczne przewidują, że jeśli obecny trend się utrzyma, za tydzień liczba pacjentów przekroczy tysiąc.
W ciągu siedmiu ostatnich dni w Holandii potwierdzono 17,8 tys. przypadków SARS-CoV-2, co oznacza 34-proc. wzrost w porównaniu z poprzednim tygodniem. Najwięcej nowych zakażeń wykryto w Amsterdamie i Rotterdamie.
Do tej pory z powodu koronawirusa w holenderskich placówkach hospitalizowano w sumie 12,6 tys. osób, z których 3,2 tys. przebywało na oddziałach intensywnej opieki.
W piątek premier Mark Rutte zapowiadał, że w związku ze wzrostem liczby zakażeń w Amsterdamie, Rotterdamie i Hadze prawdopodobne jest wprowadzenie ograniczeń praw obywatelskich, których celem ma być walka z rozprzestrzenianiem się wirusa.
Pierwszym dużym ogniskiem epidemii koronawirusa był targ z owocami morza w Wuhan, który władze zamknęły 1 stycznia w związku z rozpowszechnianiem się choroby.
Na początku stycznia władze Chin oficjalnie przyznały, że zachorowania w Chinach powoduje nowy wirus z rodziny koronawirusów - wirusów odzwierzęcych (inne znane wirusy z tej rodziny to m.in. SARS i MERS).
Istnieje hipoteza, że wirus przeniósł się ze zwierząt na człowieka w wyniku jedzenia mięsa dzikich zwierząt: nietoperzy, węży lub łuskowców.
Objawy COVID-19, choroby wywoływanej przez koronawirus to gorączka, kaszel, ból mięśni, osłabienie. W ponad 80 proc. przypadków przebieg choroby jest łagodny i przypomina przebieg grypy. WHO szacuje śmiertelność nowego koronawirusa na poziomie ok. 3,4 proc. (w przypadku grypy - 0,1 proc.).
W grupie podwyższonego ryzyka w związku z epidemią koronawirusa są osoby starsze lub cierpiące na choroby przewlekłe. Zarażenie się wirusem ma natomiast zwykle bardzo łagodny przebieg u dzieci.