W poniedziałek powołana przez rektora WUM komisja, której celem było wyjaśnienie ewentualnych nieprawidłowości w procesie organizowania i prowadzenia szczepień, zakończyła swoje prace. Stwierdzono liczne nieprawidłowości.
Zdaniem ministra zdrowia odwołanie dr Trzepli nie kończy sprawy. W jego ocenie potrzeba wyjaśnić inne wątki dotyczące szczepień w WUM.
- Te wątki dotyczą tego, w jaki sposób, bo chcielibyśmy mieć tę wiedzę, zostały osoby, które nie należały do personelu medycznego, zapisane na to szczepienie. Ta dymisja jedynie potwierdza to, że mieliśmy do czynienia z nieprawidłowościami - powiedział Adam Niedzielski w rozmowie z Polsat News.
Czytaj także: Rektor WUM osobiście witał Wiktora Zborowskiego w szpitalu
- Muszę otrzymać jakieś dokumenty, które potwierdzą, że ten proceder odbywał się według jakiegoś modelu. Również z punktu widzenia całego systemu szczepień w Polsce, chcę wiedzieć, przed jakim ryzykiem należy się zabezpieczać. Chciałbym, żeby to była lekcja - mówił.
- Jeżeli potwierdzą się doniesienia o tym, że rektor WUM był obecny przy szczepieniach, jedynym honorowym wyjściem powinna być dymisja - minister zdrowia - uważa Niedzielski.
Przed tygodniem w Polsce z użyciem Comirnaty, szczepionki mRNA firm Pfizer i BioNTech ruszyły szczepienia przeciwko koronawirusowi SARS-CoV-2. W pierwszym etapie szczepienia dostępne są dla medyków.
Czytaj także:
Radosław Pazura o szczepieniu przeciw koronawirusowi: Nie żałuję
Na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym zaszczepiona została też grupa kilkunastu znanych osób. Pierwszą dawkę szczepionki otrzymali m.in. były premier, europoseł SLD Leszek Miller oraz Krystyna Janda, Radosław Pazura, Wiktor Zborowski, Edward Miszczak, Michał Bajor, Maria Seweryn i Magda Umer.