Obecnie do systemu mogą trafiać recepty wystawione niezgodnie z wymaganiami technicznymi, a błąd często wychodzi na jaw dopiero w aptece. Powszechnym problemem jest brak informacji o dawkowaniu zapisanych w sposób umożliwiający systemowi automatyczne wyliczenie czasu terapii i prawidłowej ilości leku.
Czytaj więcej
Po cyberataku na system MyDr mogło zostać wykradzionych około 19 mln rekordów zawierających m.in. numery PESEL i informacje o pacjentach. Jak wskaz...
System zatrzyma błędną receptę już u lekarza
Jak informuje Rynek Zdrowia, od 13 września recepty refundowane będą podlegały takim samym zasadom walidacji jak recepty roczne. Nowe reguły zostaną uruchomione w trybie blokującym. Oznacza to, że nieprawidłowo wystawiona recepta nie zostanie zapisana w systemie. Lekarz otrzyma komunikat o błędzie i będzie musiał go poprawić.
Zmiana ma również ograniczyć przypadki przepisywania ilości leków przekraczających 120 dni terapii oraz tzw. recept śmierci. Przykładem tego była recepta wystawiona na 500 opakowań antybiotyku, z dawkowaniem 40 ampułek dziennie.
Czytaj więcej
Ponad 25 lat temu, mimo ukończenia renomowanego Oxfordu, Ema Orbach porzuciła perspektywę kariery i życia w mieście. Dziś mieszka w zachodniej Wali...
Ponadto celem zmiany jest poprawa jakości danych na receptach poprzez zredukowanie liczby błędów. Jak pisaliśmy na łamach Rzeczpospolitej, wymagane będzie też m.in. określenie czasu trwania kuracji, zastosowanie strukturalnego dawkowania oraz podanie wielkości opakowania zgodnej z Rejestrem Produktów Leczniczych. Zmiany, które wejdą w życie 13 września, nie będą dotyczyć recept płatnych w 100 proc. bez oznaczenia „365” (30-dniowych), recept recepturowych, zlecanych w ramach importu docelowego, recept farmaceutycznych oraz recept na opakowania o złożonej strukturze.
Farmaceuci ostrzegają przed potencjalnymi problemami
Prezes Naczelnej Rady Aptekarskiej Marek Tomków ostrzegał, że przy rygorystycznym stosowaniu nowych zasad dziś udałoby się zrealizować zaledwie 5 proc. recept. Mimo tych obaw Ministerstwo Zdrowia nie zamierza przesuwać terminu. Resort podkreśla, że placówki i dostawcy systemów gabinetowych mieli 3 lata na dostosowanie oprogramowania.