Badanie wskazuje, że psy mogłyby być wykorzystywane na lotniskach oraz na granicach lądowych do wykrywania zakażeń u osób wjeżdżających do danego kraju.

Badacze chcieli sprawdzić czy psy są w stanie wyczuć charakterystyczny zapach związany z obecnością koronawirusa SARS-CoV-2 w organizmie osoby, która jest zakażona, ale nie wykazuje objawów choroby.

W tym celu psom zaprezentowano ubrania i maski należące m.in. do osób, które są zakażone koronawirusem, ale przechodzą infekcję bezobjawowo.

Badanie wykazało, że psy były w stanie poprawnie zidentyfikować od 82 do 94 proc. próbek.

Badacze podkreślają, że ich badanie wykazało, iż zakażenie koronawirusem wiąże się z "konkretnym zapachem, który psy mogą wykryć z niezwykłą precyzją".

W piątek Tajlandia zaczęła używać psów do wykrywania zakażeń koronawirusem SARS-CoV-2 na podstawie próbek ludzkiego potu. Jak pisze "Financial Times" trzy z sześciu labradorów wyszkolonych w celu wykrywania koronawirusa wykazało się 95-procentową skutecznością w tym zakresie, co pokrywa się z wynikami badaczy z Wielkiej Brytanii.