Od 7 czerwca w Polsce mają rozpocząć się szczepienia na COVID-19 nastolatków w wieku od 12 lat - będą oni szczepieni szczepionką Pfizer/BioNTech, po tym jak szczepionkę tę do użycia w grupie 12-15 latków dopuściła Komisja Europejska po rekomendacji Europejskiej Agencji ds. Leków (EMA).

Od nowego roku szkolnego szczepienia nastolatków mają ruszyć w szkołach. Szczepienia będą dobrowolne - zgodę na nie będą musieli wydać rodzice osoby niepełnoletniej.

- Rozpoczynamy akcję informacyjną we wszystkich szkołach na temat tego, co dają szczepienia. Zalety szczepień będziemy przedstawiać rodzicom poprzez nauczycieli i na lekcjach wychowawczych - mówił Czarnek.

- Szczepienia są dobrowolne i takie pozostaną, ale niewątpliwie fakt, że miliony Polaków zaszczepiły się sprawiły, iż możemy normalnie w szkołach funkcjonować. Mam nadzieję, że te argumenty trafią do rodziców - dodał podkreślając, że dzięki szczepieniom na COVID-19 w przyszłym roku nauka w szkołach ma szanse być prowadzona już wyłącznie w trybie stacjonarnym.

- Jestem tym, który zachęca do szczepień: sam się zaszczepiłem, moja żona się zaszczepiła, będę zachęcał też moje dzieci, żeby się zaszczepiły - dodał minister.

Jednocześnie Czarnek podkreślił, że w szkołach nie będzie prowadzona segregacja na zaszczepionych i niezaszczepionych.

- Nie ma żadnych pomysłów, aby wpuszczać do szkół tylko osoby zaszczepione, czy też, by do biblioteki (szkolnej) mogły wchodzić tylko osoby zaszczepione - mówił minister.